Afera ws. nieprawidłowości wyborczych. Prokuratura przekazała nowe informacje, 69 zatrzymanych

Afera ws. nieprawidłowości wyborczych. Prokuratura przekazała nowe informacje, 69 zatrzymanych

Urna wyborcza
Urna wyborcza Źródło: Shutterstock / Katarzyna Ledwon
Po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich 2025 pojawiły się głosy dot. nieprawidłowości. Prokuratura uruchomiła ws. śledztwo, które – jak się właśnie okazało – zaowocowało zatrzymaniem 69 osób.

We wtorek (15 września) Prokuratura Okręgowa w Siedlcach przekazała nowe informacje ws. śledztwa dot. ubiegłorocznego głosowania. Na przełomie maja i czerwca Polacy wybierali nową głowę państwa – wyścig z Rafałem Trzaskowskim wygrał ostatecznie, ku zaskoczeniu obozu rządzącego, Karol Nawrocki. Gdy stało się jasne, że to kandydat z poparciem Prawa i Sprawiedliwości zostanie prezydentem, a nie ten, na którego postawiła Koalicja Obywatelska, pojawiły się głosy o rzekomo „sfałszowanych wyborach”.

Najgłośniej o „fałszerstwach” nadawał poseł Roman Giertych, który złożył protest wyborczy do Sądu Najwyższego – i namawiał do tego samego m.in. internautów z platformy X.

Po ponad roku pojawiły się nowe wieści ws. zatrzymań – policjanci prowadzili czynności dotychczas wobec 69 osób, które zasiadały w składach obwodowych komisji wyborczych. Są podejrzane o niedopełnienie obowiązków. Szczegóły przekazała redakcja dziennika „Fakt”.

Nieprawidłowości przy wyborach prezydenckich 2025. „Materiał dowodowy jest cały czas analizowany”

„W ustalonych obwodowych komisjach wyborczych (...) osoby pełniące w nich funkcje przewodniczących oraz ich zastępcy, a także członkowie tych komisji, będąc z tego tytułu funkcjonariuszami publicznymi zobowiązanymi do przeprowadzenia głosowania i czuwania w dniu wyborów nad przestrzeganiem prawa wyborczego, nieumyślnie nie dopełnili tego obowiązku” – podała w komunikacie prasowym prokuratura.

Prok. Bartłomiej Świderski – rzecznik mazowieckich śledczych – wskazał, że materiał dowodowy ws. jest „cały czas analizowany”. – Planowane są też kolejne wezwania – zapowiedział.

Zarzuty dotyczą przedstawicieli OKW nr 4 w Stoczku (na Mazowszu), nr 1 w Staninie (Lubelszczyzna), nr 13 w Mińsku Maz., nr 4 w Bychawie (Lubelszczyzna), nr 1 w Magnuszewie (Mazowsze), nr 13 w Radomiu, nr 80 w Lublinie, nr 2 w Łaskarzewie (Mazowsze), nr 2 w Stoczku Łukowskim (Lubelszczyzna), nr 2 w Poturzynie (Lubelszczyzna) i nr 9 w Łęcznej (Lubelszczyzna).

Przeciwko sześciu członkom OKW skierowano już akty oskarżenia, natomiast wobec trzech – wnioski o warunkowe umorzenie postępowania karnego. Jeśli okaże się, że podejrzani winni są zarzucanych im czynów, sąd może orzec wobec nich kary grzywny, ograniczenia wolności lub bezwzględnego więzienia (do lat dwóch).

Czytaj też:
Berek zabrał głos po wyborze do TK. „Nigdy nie powiem, że żałuję”
Czytaj też:
Sensacja przed wyborami w Krakowie. Faworyt stracił przewagę

Źródło: „Fakt” / Interia