Trwa 81. sesja Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku. To właśnie głównie z tego powodu głowa państwa polskiego odwiedziła Stany. W środę (23 września) po południu miało miejsce wystąpienie prezydenta podczas debaty generalnej.
Z Karolem Nawrockim w USA jest m.in. szef Biura Polityki Międzynarodowej – Marcin Przydacz. Prezydencki minister podczas dzisiejszej konferencji prasowej odpowiadał na pytania dziennikarzy dot. m.in. jego rozmowy z Donaldem Trumpem.
Relacje polsko-amerykańskie zacieśniają się
W trakcie spotkania Nawrocki-Trump paść miały „konkrety” – zapewnił Przydacz. Chodzi m.in. o kwestię obecności baz wojsk amerykańskich na terytorium Rzeczypospolitej.
– Decyzja ws. została już wypracowana, więc poza potwierdzeniem tego faktu ze strony prezydenta Trumpa niewiele już więcej na poziomie prezydenckim można wykonać. Teraz jest zadanie dla ministra obrony narodowej [Władysława Kosiniaka-Kamysza – przyp. red.], wiceministrów, dyrektorów, Wojska Polskiego, aby przekuć tę deklarację i gotowość polityczną w konkretne decyzje – wskazał szef BPM (cytat za Polską Agencją Prasową). W jakim zakresie? Gdy m.in. chodzi o ustalenie jej lokalizacji.
Amerykanie chcą w Polsce serwisować sprzęt?
Przedstawiciel Kancelarii Prezydenta RP powiedział, że kolejny wątek dot. m.in. inwestycji polsko-amerykańskich.
– Jest szereg firm [w USA – red.], które rozważają rozlokowanie swoich inwestycji w Warszawie, o czym wie oczywiście i polska strona rządowa, która prosiła pana prezydenta o wsparcie, wstawienie się u niego na rzecz tych inwestycji – ujawnił Przydacz (cytat za PAP). Prezydencki minister powiedział, że są podmioty zainteresowane tym, by serwisować amerykański sprzęt w Polsce.
Czytaj też:
Nawrocki i Sikorski obok siebie w ONZ. Media uchwyciły zaskakujące sceny Czytaj też:
164 państwa za, tylko USA przeciw. ONZ zmienia mapę świata
