Jak wynika z informacji podanych przez serwis, pierwsza rozprawa dotycząca ochrony dóbr osobistych rozpoczęła się we wtorek 15 września przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Prawnicy Onetu złożyli wniosek o jej odtajnienie, jednak sąd go odrzucił. Swoją decyzję argumentował „troską o spokojny przebieg procesu”. We wtorek ma zostać przesłuchanych pięciu świadków.
Czego dotyczył tekst Onetu, który uderzył w Nawrockiego?
Przypomnijmy, autorami tekstu byli Andrzej Stankiewicz i Jacek Harłukowicz. Materiał ukazał się 26 maja 2025 r., przed drugą turą wyborów prezydenckich. Dziennikarze Onetu informowali, że dotarli do świadków, a także znajomych Karola Nawrockiego, którzy wraz w nim mieli pracować w hotelu w Sopocie. Według ich relacji polityk miał uczestniczyć w procederze sprowadzania prostytutek dla gości placówki.
Jak przekazał serwis, „wiarygodność rozmówców została sprawdzona przez autorów tekstu. Osoby te pozostały anonimowe z obawy o bezpieczeństwo, ale zadeklarowały gotowość do złożenia zeznań przed sądem”.
Prawnik Ringier Axel Springer Polska Jakub Kudła przekazał jeszcze w zeszłym roku, że „Karol Nawrocki domaga się przeprosin od Onetu. Onet uważa, że nie ma podstaw, bo nie popełniono przestępstwa, artykuł jest zgodny z prawdą”.
Nawrocki zarzucił mediom kłamstwo
Gdy materiał się ukazał, Karol Nawrocki uznał go za atak polityczny. Stwierdził również, że zawarto w nim „stek kłamstw i nienawiści". Zapowiedział wówczas, że pozwie Onet.
Ostatecznie złożył dwa pozwy – cywilny przeciwko Ringier Axel Springer Polska do Sądu Okręgowego w Warszawie, a także prywatny akt oskarżenia przeciwko autorom publikacji do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa dotyczący zniesławienia. Pierwsza rozprawa w drugim procesie ma się odbyć 12 listopada br.
Czytaj też:
Karol Nawrocki i afera Zondacrypto. Pałac Prezydencki reaguje na nowe doniesienia Czytaj też:
Marszałek Sejmu zareagował na rosyjskie ataki w pobliżu Polski. Uderzył w prezydenta
