Praski reżyser Robert Rosenberg, który wywołał oburzenie planami kręcenia filmu porno w Terezinie, zatroszczył się o następny skandal, tym razem dotyczący Oświęcimia.
Rosenberg powiedział, że kręcił niedawno miniaturową kamerą w muzeum w Auschwitz i że chce uzyskany w ten sposób materiał wykorzystać w filmie o gwałceniu więźniów obozów koncentracyjnych.
Rzecznik muzeum w Oświęcimiu powiedział praskiemu radiu, że strona polska nigdy się na to nie zgodzi. W reakcji na zamierzenia Rosenberga, w Terezinie, gdzie w czasie II wojny światowej znajdowało się getto i więzienie gestapo, wprowadzono w poniedziałek zakaz filmowania.
26-letni Rosenberg przyznał, że zdjęcia do swego najnowszego filmu pornograficznego "Tak było", w którym - zgodnie ze scenariuszem - hitlerowcy gwałcą kobiety, kręcił w terezińskim muzeum jako zwyczajny turysta. Rosenberg uważa, że film - nawet porno - o tematyce wojennej musi być kręcony w warunkach zbliżonych do naturalnych.
nat, pap
Rzecznik muzeum w Oświęcimiu powiedział praskiemu radiu, że strona polska nigdy się na to nie zgodzi. W reakcji na zamierzenia Rosenberga, w Terezinie, gdzie w czasie II wojny światowej znajdowało się getto i więzienie gestapo, wprowadzono w poniedziałek zakaz filmowania.
26-letni Rosenberg przyznał, że zdjęcia do swego najnowszego filmu pornograficznego "Tak było", w którym - zgodnie ze scenariuszem - hitlerowcy gwałcą kobiety, kręcił w terezińskim muzeum jako zwyczajny turysta. Rosenberg uważa, że film - nawet porno - o tematyce wojennej musi być kręcony w warunkach zbliżonych do naturalnych.
nat, pap