Premier po burzach: służby stanęły na wysokości zadania

Premier po burzach: służby stanęły na wysokości zadania

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. sxc.hu) Źródło: FreeImages.com
- Wszędzie służby państwowe stanęły na wysokości zadania, tempo wypłaty zasiłków jest zadowalające, będzie pomoc dla tych, którzy najbardziej ucierpieli - oświadczył Donald Tusk, odnosząc się do niedawnych nawałnic, które przeszły przez Polskę.
Tusk wziął udział w posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Spotkanie było poświęcone skutkom nawałnic. Jak powiedział premier, poruszano też temat stanu rzek.

- Dzisiaj odebrałem meldunek od wszystkich wojewodów z tych województw, gdzie te dramaty miały miejsce, wszędzie uzyskaliśmy informacje, że służby państwowe, zwłaszcza straż pożarna i ochotnicza straż pożarna, stanęły na wysokości zadania - powiedział premier. Dodał, że strażacy w wielu miejscowościach pomagali nie tylko przy akcji ratunkowej, ale również w oczyszczaniu terenu.

Nieubezpieczeni też dostaną

Szef rządu oświadczył, że z komunikatów wojewodów wynika, że są środki finansowe na szybką, bezpośrednią pomoc, która jest rozdzielana na poziomie gmin przy pomocy pracowników opieki społecznej (w wysokości do 6 tys. zł), a zasiłki dla tych, którzy utracili środki na życie, są wypłacane w zadowalającym tempie. - Mamy dużo zniszczeń domów. Tutaj stosujemy metodę pomocy zarówno ubezpieczonym i nieubezpieczonym. Z tym, że w każdym przypadku będziemy starali się oceniać indywidualnie sytuację materialną gospodarstwa i w zależności od potrzeb ta pomoc będzie indywidualizowana, w zależności od możliwości finansowych rodziny - powiedział Tusk. Tusk podkreślił, że nie ma środków na rekompensaty z tytułu utraconych zbiorów dla rolników, są fundusze na odtworzenie możliwości podjęcia działalności na nowo.

Powódź? "Nie ma sygnału takiego alarmującego"

- Rozmawialiśmy o ewentualnych zagrożeniach powodziowych, ze względu na już dość długotrwałe opady, szczególnie na Dolnym Śląsku, i nie ma żadnego sygnału takiego alarmującego - powiedział premier. Zaznaczył, że ma na myśli nie podtopienia, lecz ewentualne zagrożenie wylaniem rzek. Jak dodał Tusk wyjątkiem, gdzie może się pojawić takie zagrożenie, są okolice Turoszowa na Dolnym Śląsku. W tym rejonie - jak powiedział szef rządu - będzie jeszcze padało, także w nocy, stany alarmowe rzek są przekroczone, do tego dochodzi zrzut wody z jednego ze zbiorników.

- Na razie wszystko wydaje się pod kontrolą, natomiast te opady, których się spodziewamy jeszcze w nocy, mogą doprowadzić do dalszego przekroczenia stanów alarmowych, czy to będzie oznaczało powódź w niektórych miejscach, tego w tej chwili nie wiemy. Na razie służby meteorologiczne sądzą, że nie będzie tego typu zdarzenia - powiedział premier. Powiedział też, że średnioterminowe prognozy pogody wskazują, że powoli najbardziej intensywne zjawiska powinny się oddalać od Polski. Szef rządu podziękował strażakom za zaangażowanie w usuwanie skutków nawałnic.

zew, PAP