Włodzimierz Czarzasty zdecydował o przeprowadzeniu kontroli biur poselskich Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Jak wyjaśnił podczas środowej (27 maja) konferencji prasowej, powodem są „wątpliwości dotyczące aktywności zawodowej byłego ministra sprawiedliwości oraz zasadności pobierania przez niego uposażenia poselskiego”.
Czarzasty zlecił kontrolę. W tle działalność Ziobry w TV Republika
Sprawa ma związek z doniesieniami, według których Zbigniew Ziobro współpracuje obecnie z TV Republiką jako komentator polityczny podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych. Marszałek Sejmu zwrócił uwagę na fakt, że parlamentarzyści mają obowiązek informowania Prezydium Sejmu o podjęciu dodatkowego zatrudnienia. Jak podkreślił, do tej pory nie wpłynęło żadne oświadczenie w tej sprawie.
– Powstaje dużo pytań w sprawie miejsca pracy pana posła Zbigniewa Ziobry – powiedział Włodzimierz Czarzasty. Dodał, że „konieczne jest ustalenie, czy ewentualne zatrudnienie poza Sejmem może mieć wpływ na prawo posła do otrzymywania wynagrodzenia parlamentarnego”.
Czytaj też:
Nawrocki zmienił zdanie. Przełom w sprawie wetowanej wcześniej ustawy
Marszałek Sejmu przypomniał, że posłowie pobierający uposażenie są zobowiązani do zgłaszania wszelkich zmian związanych z wykonywaną pracą. W jego ocenie brak wymaganych informacji może rodzić poważne konsekwencje.
– Niezłożenie przez posła do prezydium Sejmu prawdziwego oświadczenia w zakresie podjęcia zatrudnienia, do którego był zobowiązany, może być potraktowane jako świadome działanie zmierzające do osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez wprowadzenie w błąd – ocenił.
Czarzasty bierze pod lupę Ziobrę i Romanowskiego
Kontrola ma objąć nie tylko funkcjonowanie biur poselskich obu polityków, ale również sposób wydatkowania środków przeznaczonych na ich działalność.
Obecnie Zbigniew Ziobro, mimo wcześniejszych kar finansowych za nieobecności podczas obrad Sejmu, nadal otrzymuje część poselskiego uposażenia. Według dostępnych informacji jest to około 1400 zł miesięcznie. Jeśli okazałoby się, że poseł podjął dodatkową pracę i nie poinformował o tym władz Sejmu, mogłoby to oznaczać utratę prawa do tych świadczeń.
Czytaj też:
Zwrot w sprawie Romanowskiego. „Łowcy cieni” wkroczyli do akcjiCzytaj też:
Taka przyszłość czeka Zbigniewa Ziobrę. „To nie jest wyścig”
