IPN szuka głównego śledczego

IPN szuka głównego śledczego

Dodano:   /  Zmieniono: 
Andrzej Seremet (fot. FORUM)
Pracujemy nad kandydaturami na szefa pionu śledczego IPN, trwają konsultacje z Kancelarią Prezydenta - poinformował prokurator generalny Andrzej Seremet. Prezydent Bronisław Komorowski odrzucił już jedną kandydaturę na to stanowisko. - Pracujemy nad innymi kandydaturami - zapewnił Seremet. - Jestem po kilku spotkaniach w Kancelarii Prezydenta na ten temat, niedługo organizujemy kolejne. Jest to rzecz, która żywo interesuje pana prezydenta - dodał.
Prokurator generalny wyraził przekonanie, że w sprawie wyboru nowego szefa pionu śledczego dojdzie do konsensusu, ale jednocześnie zastrzegł, że nie podejmuje się określić, kiedy to się stanie. Seremet ocenił jednocześnie, że w pionie śledczym IPN musi dojść do zmian. Jego zdaniem ta komórka powinna być bardziej osadzona "w realiach dzisiejszego świata", a niekoniecznie tkwić "w sprawach wyłącznie historycznych". - Jest trochę spraw z bliższej odległości czasowej, jest trochę spraw także takich, w których można przewidzieć pewien skutek, bo nie sztuką jest rozpocząć jakieś śledztwo o niemieckich sądach wojskowych z czasów II wojny światowej, gdzie z góry wiemy, że nikogo żywego tam nie ma i mamy może jednego świadka i grzebiemy się w dokumentach. Nie sztuką jest dokonywać spektakularnych ekshumacji, sztuką jest pozytywistyczna działalność, z której jakiś efekt zostanie - tłumaczył Seremet, nawiązując do ekshumacji szczątków gen. Władysława Sikorskiego w listopadzie 2008 r.

Jeszcze w grudniu 2010 r., w porozumieniu z ówczesnym p.o. prezesem IPN, Seremet złożył prezydentowi wniosek o odwołanie szefa pionu śledczego IPN Dariusza Gabrela. Według mediów Seremet ocenił, że Gabrel (którego powołał w 2007 r. premier Jarosław Kaczyński) źle kieruje pionem - Seremetowi miało chodzić o wszczynanie kontrowersyjnych dochodzeń, które wiążą się z dużymi kosztami, a jednocześnie nie przynoszą efektów (np. śledztwo w sprawie śmierci gen. Władysława Sikorskiego). Kandydatem na nowego szefa pionu był prok. IPN z Wrocławia Krzysztof Matkowski, pracujący w pionie śledczym od 2001 r., który jest też członkiem Krajowej Rady Prokuratury. Kandydatura ta nie została jednak zaakceptowana przez prezydenta.

Zanim nowy kandydat na szefa pionu śledczego IPN zostanie przedstawiony prezydentowi, kandydaturę muszą uzgodnić Seremet i prezes IPN Łukasz Kamiński. Do czasu znalezienia następcy pionem nadal kieruje Gabrel. Według nieoficjalnych informacji na sprawę mianowania nowego szefa pionu śledczego IPN może też wpływać niemający dokładnych zarysów pomysł, aby pion w ogóle wyłączyć ze struktur IPN i podporządkować prokuraturze.

Liczący ponad 100 prokuratorów pion śledczy IPN ściga zbrodnie komunistyczne popełnione do 1989 r. oraz zbrodnie nazistowskie. Po uznaniu w 2010 r. przez Sąd Najwyższy za przedawnione zbrodni komunistycznych zagrożonych karą do pięciu lat więzienia, pion do końca 2010 r. umorzył na tej podstawie 181 śledztw, analiza kolejnych spraw jest w toku. W sumie przedawnieniu uległa karalność spraw będących przedmiotem 246 śledztw.

PAP, arb

 0

Czytaj także