Próby morskie Dana Gloria

Próby morskie Dana Gloria

Dodano:   /  Zmieniono: 
Po prawie pięciu miesiącach przerwy w produkcji Stoczni Szczecińskiej, pierwszy statek zbudowany w tej stoczni wyszedł w próby morskie.
Podczas środowego wiecu na terenie stoczni, w którym, jak co dzień, udział wzięło kilka tysięcy stoczniowców, Andrzej Stachura, prezes spółki ASS, na bazie której powstaje Stocznia Szczecińska Nowa SA, powiedział, że wyszedł w próby morskie prom "Dana Gloria".
Prom budowany był na zamówienie kontrahenta z Włoch. Ten jednak odmówił jego przyjęcia. Ostatecznie portem macierzystym statku będzie Kopenhaga. Po zakończeniu prób statek powróci do Świnoujścia, gdzie zostanie przekazany armatorowi.
Stachura powiedział, że jego zdaniem w nowej stoczni zatrudnienie znaleźć może ponad cztery tysiące pracowników spółek wchodzących w skład holdingu Stocznia Szczecińska Porta Holding SA. Podkreślił, że taki stan rzeczy będzie możliwy przy "pełnym portfelu zamówień".
Koordynator Ogólnopolskiego Międzyzakładowego Komitetu Protestacyjnego, Janusz Gajek, poinformował zebranych, że PiS zaprosił dziesięciu przedstawicieli stoczniowców na czwartkowe obrady Sejmu poświęcone przyszłości przemysłu stoczniowego w  Polsce. PiS ma także pokryć koszty wyjazdu stoczniowców do Warszawy.
W czwartek, w dniu debaty sejmowej, w Szczecinie stoczniowcy pikietować będą gmach Urzędu Wojewódzkiego.
Gajek odczytał następnie oświadczenie OMKP dotyczące zaplanowanych na 23 lipca pikiet urzędów wojewódzkich w całej Polsce. "Zapraszamy wszystkich pracobiorców, bezrobotnych, emerytów, rencistów i młodzież. Przyjdźcie i pokażcie arogantom dzierżącym władzę, że cierpliwość narodu się kończy"- odczytał oświadczenie Gajek.
Zaznaczył, że pikieta nie odbędzie się jedynie Warszawie. "Na to przyjdzie czas" - podkreślił.
Po wiecu Waldemar Dymek, prezes Stoczni Szczecińskiej SA, największej ze spółek stoczniowego holdingu, powiedział, że najpóźniej w czwartek zostanie dostarczony biegłemu sądowemu "ostatni dokument, który pozwoli podjąć decyzję o ewentualnym ogłoszeniu upadłości firmy. Podjęcie decyzji będzie kwestią początku przyszłego tygodnia".
Powiedział, że istnieje pewien problem z wyceną majątku "związanego z dokumentacją techniczną." Pytany, czy majątek stoczni wystarczy, aby sąd ogłosił upadłość firmy, odpowiedział: "Jeśli poradzimy sobie w zakresie właściwej wyceny z dokumentacją techniczną, to majątku wystarczy".
Ogłoszenie upadłości jest możliwe wtedy, kiedy majątku firmy wystarczy na spłacenie najważniejszych wierzycieli. Jeśli jest go za mało, sąd może zadecydować o likwidacji spółki.
Stocznia Szczecińska Porta Holding SA w październiku ubiegłego roku utraciła płynność finansową. W marcu tego roku wstrzymała produkcję. Na przymusowe urlopy wysłano wtedy około sześciu tysięcy pracowników, którzy do dzisiaj nie wrócili do pracy. 17 czerwca zarząd Stoczni Szczecińskiej SA, największej z 30 spółek wchodzących w skład holdingu, złożył do sądu wniosek o upadłość firmy.
nat, pap