Ponad trzy czwarte Polaków (77 proc.), badanych przez CBOS uważa, że abolicja podatkowa jest oszustwem w stosunku do ludzi, którzy uczciwie płacili podatki.
Ponad połowa ankietowanych, czyli 52 proc., przypuszcza, że abolicja pozwoli na zalegalizowanie pieniędzy zdobytych w nieuczciwy sposób. 39 proc. sądzi, że budżet państwa zyska dzięki abolicji dodatkowe pieniądze na zasilenie gospodarki, jednak taki sam odsetek nie zgadza się z tą opinią. 22 proc. nie ma wyrobionego zdania w tej sprawie.
Według CBOS, opinie o abolicji są związane z wykształceniem ankietowanych. Im jest ono wyższe, tym częstsze jest przekonanie, że abolicja to kpiny z uczciwego podatnika i okazja do zalegalizowania brudnych pieniędzy.
CBOS zapytał też ankietowanych o plany wprowadzenia obowiązkowych deklaracji majątkowych. Ponad połowa Polaków (54 proc.) uznała ten pomysł za słuszny, prawie jedna trzecia (30 proc.) jest przeciwnego zdania. 16 proc. nie ma wyrobionego poglądu na ten temat.
Mimo, że przeważa społeczna aprobata dla tego projektu, 53 proc. ankietowanych sądzi, że wprowadzenie deklaracji majątkowych będzie tylko dodatkowym obciążeniem podatnika, zwiększy biurokrację i nie przyniesie wymiernych korzyści. 28 proc. badanych nie zgadza się z tym sądem, a 19 proc. nie ma wyrobionego poglądu.
Połowa badanych (50 proc.) uważa, że wprowadzenie deklaracji majątkowych pozwoli sprawdzić, czy właściciel majątku dorobił się go uczciwie. Jednak 38 proc. badanych nie zgadza się z tą opinią. Skuteczność tego rozwiązania częściej niż inni podważają osoby z wyższym wykształceniem (54 proc. z tej grupy), a spośród grup zawodowych - prywatni przedsiębiorcy (58 proc.). Według CBOS, 44 proc. Polaków uważa, że wprowadzenie deklaracji majątkowych przyczyni się do zwalczania korupcji i nadużyć finansowych. Jednak 41 proc. sądzi, że nie będzie to skuteczny sposób walki z korupcją. 15 proc. nie zajęło stanowiska w tej sprawie.
Niemal połowa respondentów (48 proc.) uważa, że deklaracje majątkowe zmuszą ludzi do ujawnienia dochodów i płacenia od nich podatków. 37 proc. nie zgadza się z tą opinią, a 15 proc. nie ma zdania.
W skuteczność deklaracji majątkowej w walce z przestępczością wierzą przede wszystkim ci, którzy popierają tę decyzję rządu. Jednak nawet wśród zwolenników 21 proc. nie wierzy, że deklaracje majątkowe pozwolą na sprawdzenie pochodzenia majątku. 27 proc. zwolenników wątpi, czy jest to skuteczny sposób walki z korupcją i nadużyciami finansowymi. 24 proc. nie wierzy, że deklaracje zmuszą do ujawniania dochodów i płacenia od nich podatku.
Poza tym w odpowiedziach zwolenników wprowadzenia deklaracji pojawiają się niekonsekwencje. 40 proc. z nich sądzi, że rozwiązanie to dodatkowo obciąży budżet, zwiększy biurokrację i nie przyniesie żadnych korzyści.
Projekt ustawy abolicyjnej zakłada, że podatnicy, którzy ukryli część dochodów, będą mogli ujawnić je do końca 2002 r. i zapłacą jednorazowy podatek w wysokości 7,5 proc. Jeżeli podatnicy nie zgłoszą ukrywanych dochodów do opodatkowania, to po odkryciu ich przez Urząd Skarbowy będą musieli zapłacić karny 75-proc. podatek.
Ministerstwo Finansów proponuje też, by podatnicy złożyli do końca kwietnia 2003 roku deklaracje majątkowe.
Deklaracje mają obejmować nieruchomości, środki transportu o wartości powyżej 80 tys. zł, udziały w spółkach, wkłady w spółdzielni, papiery wartościowe i oszczędności poczynione od stycznia 1996 roku do końca 2001 roku. Według szacunków Ministerstwa Finansów, wprowadzenie abolicji podatkowej powinno zwiększyć wpływy do budżetu o około 0,6 mld zł.
nat, pap
Według CBOS, opinie o abolicji są związane z wykształceniem ankietowanych. Im jest ono wyższe, tym częstsze jest przekonanie, że abolicja to kpiny z uczciwego podatnika i okazja do zalegalizowania brudnych pieniędzy.
CBOS zapytał też ankietowanych o plany wprowadzenia obowiązkowych deklaracji majątkowych. Ponad połowa Polaków (54 proc.) uznała ten pomysł za słuszny, prawie jedna trzecia (30 proc.) jest przeciwnego zdania. 16 proc. nie ma wyrobionego poglądu na ten temat.
Mimo, że przeważa społeczna aprobata dla tego projektu, 53 proc. ankietowanych sądzi, że wprowadzenie deklaracji majątkowych będzie tylko dodatkowym obciążeniem podatnika, zwiększy biurokrację i nie przyniesie wymiernych korzyści. 28 proc. badanych nie zgadza się z tym sądem, a 19 proc. nie ma wyrobionego poglądu.
Połowa badanych (50 proc.) uważa, że wprowadzenie deklaracji majątkowych pozwoli sprawdzić, czy właściciel majątku dorobił się go uczciwie. Jednak 38 proc. badanych nie zgadza się z tą opinią. Skuteczność tego rozwiązania częściej niż inni podważają osoby z wyższym wykształceniem (54 proc. z tej grupy), a spośród grup zawodowych - prywatni przedsiębiorcy (58 proc.). Według CBOS, 44 proc. Polaków uważa, że wprowadzenie deklaracji majątkowych przyczyni się do zwalczania korupcji i nadużyć finansowych. Jednak 41 proc. sądzi, że nie będzie to skuteczny sposób walki z korupcją. 15 proc. nie zajęło stanowiska w tej sprawie.
Niemal połowa respondentów (48 proc.) uważa, że deklaracje majątkowe zmuszą ludzi do ujawnienia dochodów i płacenia od nich podatków. 37 proc. nie zgadza się z tą opinią, a 15 proc. nie ma zdania.
W skuteczność deklaracji majątkowej w walce z przestępczością wierzą przede wszystkim ci, którzy popierają tę decyzję rządu. Jednak nawet wśród zwolenników 21 proc. nie wierzy, że deklaracje majątkowe pozwolą na sprawdzenie pochodzenia majątku. 27 proc. zwolenników wątpi, czy jest to skuteczny sposób walki z korupcją i nadużyciami finansowymi. 24 proc. nie wierzy, że deklaracje zmuszą do ujawniania dochodów i płacenia od nich podatku.
Poza tym w odpowiedziach zwolenników wprowadzenia deklaracji pojawiają się niekonsekwencje. 40 proc. z nich sądzi, że rozwiązanie to dodatkowo obciąży budżet, zwiększy biurokrację i nie przyniesie żadnych korzyści.
Projekt ustawy abolicyjnej zakłada, że podatnicy, którzy ukryli część dochodów, będą mogli ujawnić je do końca 2002 r. i zapłacą jednorazowy podatek w wysokości 7,5 proc. Jeżeli podatnicy nie zgłoszą ukrywanych dochodów do opodatkowania, to po odkryciu ich przez Urząd Skarbowy będą musieli zapłacić karny 75-proc. podatek.
Ministerstwo Finansów proponuje też, by podatnicy złożyli do końca kwietnia 2003 roku deklaracje majątkowe.
Deklaracje mają obejmować nieruchomości, środki transportu o wartości powyżej 80 tys. zł, udziały w spółkach, wkłady w spółdzielni, papiery wartościowe i oszczędności poczynione od stycznia 1996 roku do końca 2001 roku. Według szacunków Ministerstwa Finansów, wprowadzenie abolicji podatkowej powinno zwiększyć wpływy do budżetu o około 0,6 mld zł.
nat, pap