Szantaż wobec hipermarketów

Szantaż wobec hipermarketów

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dwoje szantażystów, którzy żądali dużego okupu, grożąc zatruciem artykułów spożywczych w sieci hipermarketów, trafi za kratki. Zostali ujęci przez policję.
26 września szantażyści zażądali od warszawskiej centrali sieci hipermarketów znacznej kwoty (policja nie ujawnia jakiej), grożąc że w przeciwnym razie zatrują żywność w sklepach na terenie kraju. Następnie, chcąc uwiarygodnić swoje groźby, pozostawili wypełnione nieznaną substancją butelki w skrzynce z napojami w bydgoskim hipermarkecie, o czym powiadomili centralę.

Policjanci we wskazanym miejscu znaleźli dwie butelki z  jakaś cieczą (na razie nie ma wyników badań fizyko-chemicznych). Szantażyści jeszcze kilkakrotnie kontaktowali się z centralą hipermarketów, m.in. podając numer konta, na jakie mają zostać wpłacone pieniądze.

"Intensywne działania policjantów zostały uwieńczone ujęciem podejrzanych. 11 października zatrzymano mieszkankę powiatu bydgoskiego 25-letnią Iwonę K., a po 10 dniach - bydgoszczanina 41- letniego Dariusza K." - poinformowała asp. sztab. Katarzyna Witkowska.

Podejrzany mężczyzna został aresztowany, a wobec kobiety zastosowano dozór policyjny.

Do podobnego zdarzenia doszło przed rokiem, a sprawa dotyczyła tego samego hipermarketu. Szantażyści - mieszkaniec Gdańska i Litwin domagali się od warszawskiej centrali pół miliona złotych okupu, grożąc wysadzeniem sklepu. Ochroniarze na jednej z  półek znaleźli pakunek zawierający petardę i butelkę z nieznanym płynem.

Po kilkunastu dniach obu szantażystów ujęto podczas próby podjęcia przez nich okupu, który miał zostać wyrzucony z pociągu Warszawa-Działdowo. Jak się tłumaczyli, wymuszenie miało być zemstą za niewypełnienie przez sieć hipermarketów zobowiązań kontrahenckich wobec jednego z nich.

em, pap