Sąd: b. wiceprezydent Radomia nie współpracował z SB

Sąd: b. wiceprezydent Radomia nie współpracował z SB

Dodano:   /  Zmieniono: 
Sąd Okręgowy w Lublinie orzekł, że b. wiceprezydent Radomia Krzysztof Gajewski nie współpracował z SB (fot. sxc.hu) Źródło: FreeImages.com
Sąd Okręgowy w Lublinie orzekł, że b. wiceprezydent Radomia Krzysztof Gajewski nie był tajnym współpracownikiem SB. W procesie autolustracyjnym sąd uznał, że oświadczenie lustracyjne Gajewskiego, złożone w 2008 roku, jest prawdziwe.

B. wiceprezydent czekał na  oczyszczenie z zarzutów siedem lat. - Nie spełniałem ani jednego z warunków, by uznać mnie za tajnego współpracownika SB: nigdy nie napisałem żadnego doniesienia, nigdy nie  wziąłem wynagrodzenia, nigdy nie wyraziłem zgody na tajną współpracę -  powiedział Gajewski. Jak dodał, ma nadzieję, że wraz z zakończeniem procesu autolustracji skończą się także pomówienia przeciwników politycznych o jego rzekomą współpracę ze służbami bezpieczeństwa PRL.

W 2005 r., kiedy Gajewski był wiceprezydentem Radomia i kandydatem Platformy Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych, IPN odmówił mu przyznania statusu osoby pokrzywdzonej. Gajewski zaskarżył tę decyzję do  sądu i złożył wniosek o wszczęcie wobec niego postępowania lustracyjnego.

Według ustaleń lubelskiego sądu, SB interesowało się Gajewskim, kiedy jako 19-letni uczeń szkoły pomaturalnej działał w Duszpasterstwie Akademickim i brał udział w pielgrzymkach do Częstochowy.

Jak powiedział Gajewski, w trakcie procesu ujawniono m.in., że miał on założone dwie teczki: współpracy i rozpracowywania. - To kuriozalna sytuacja. Te same daty spotkań pojawiają się jako przesłuchania i  jednocześnie znajdują się w teczce współpracy. Nikt nie potrafił w  czasie procesu wyjaśnić, jak to jest możliwe, że taka historia się wydarzyła – powiedział Gajewski.

Rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie Artur Ozimek oświadczył, że  zakończony proces lustracyjny toczył się z wniosku Krzysztofa Gajewskiego. Dodał, że już w trakcie procesu prokurator pionu śledczego IPN wniósł o uznanie oświadczenia lustracyjnego Gajewskiego za zgodne z prawdą.

sjk, PAP