Hanna Gronkiewicz-Waltz: nie jestem nadczłowiekiem, jak niektórzy chcieliby widzieć

Hanna Gronkiewicz-Waltz: nie jestem nadczłowiekiem, jak niektórzy chcieliby widzieć

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Hanna Gronkiewicz-Waltz (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Nie jestem jakimś nadczłowiekiem, jak niektórzy chcieliby widzieć - powiedziała o sobie w "Polityce przy kawie" TVP1 prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Pytana, czy nadal uważa, że jest postrzegana jako skrzyżowanie Margaret Thatcher z Catherine Deneuve Hanna Gronkiewicz-Waltz odparła, że to nigdy nie była jej opinia i że tak o sobie nie mówiła. - To widocznie ktoś tak uważał - powiedziała rozmówczyni Justyny Dobrosz-Oracz.

- Najczęściej mówią o mnie, że jestem taka żelazna, co nie do końca jest prawdą. Bo ja jestem żelazna w sensie podejmowania pewnych decyzji, natomiast nie jestem jakimś nadczłowiekiem, jak niektórzy chcieliby widzieć - stwierdziła Hanna Gronkiewicz-Waltz.

- Ta sytuacja jest jedną z trudniejszych - powiedziała prezydent Warszawy pytana, czy czuje, że wokół niej zaciska się pętla. W Warszawie zbierane są podpisy pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska prezydent stolicy. Organizatorzy kampanii zebrali już ponad 100 tysięcy ze 135 tys. wymaganych prawem podpisów. - Ale już miałam sytuacje, kiedy próbowano mi odebrać mandat, kiedy były różne inne trudności, związane chociażby z naszymi działaniami jeśli chodzi o zmianę polityki lokalowej, czynszowej - mówiła.

Gronkiewicz-Waltz stwierdziła, że samorządowcy podpisują w "jakimś sensie kontrakt poprzez wybory" na cztery lata. Organizowanie referendum w sprawie jej odwołania na rok przed wyborami wiceszego PO określiła mianem "awantury politycznej".

zew, TVP1
 4

Czytaj także