Graff: witajcie w szkole Fibaka

Graff: witajcie w szkole Fibaka

Wojciech Fibak (fot. LUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT/NEWSPIX.PL --- Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
"Świetne jest to, że każdy, kto teraz próbuje Fibaka bronić, nieuchronnie przyczynia się do poszerzania w narodzie feministycznej świadomości. Bo jeśli w sponsoringu i stręczycielstwie nie ma nic złego, jeśli to normalka, to gdzie my żyjemy właściwie? Ano żyjemy w patriarchacie – w świecie, gdzie kobiece ciała stanowią przedmiot handlu, a ich właścicielki mają być >miłe<. Każda z nas jest potencjalnie na sprzedaż. Jest klient, jest produkt, jest transakcja – to i pośrednik się przyda. Może by to opodatkować? Niech państwo też skorzysta" - napisała Agnieszka Graff w felietonie pt. "Szkoła Fibaka" w "Wysokich Obcasach" "Gazety Wyborczej".
W ocenie członkini Rady Kongresu Kobiet reakcja Wojciecha Fibaka pokazuje "feudalno-kabotyńską mentalność pewnej szczególnej grupy panów niesłusznie zwaną >elitą<". Są pewni, że stoją ponad prawem i zwykłą przyzwoitością. Są przekonani o własnej szlachetności i >klasie<. Ich świat jest pełen >miłych dziewczyn<, którym oni >pomagają<. Czują się bezkarni. Jak pisze Anna Dryjańska dzięki >Wprost< >przechodzimy intensywny kurs etyki seksualnej w kontekście relacji płci i władzy<" - zaznaczyła Graff.

"Witajcie zatem w szkole Fibaka. Lekcja pierwsza: seks bywa polityczny i nie trzeba być politykiem, by taki się stał. Wystarczy, że w grę wchodzą kasa i władza. Lekcja druga: obopólna zgoda i chęć nie mają tu nic do rzeczy. Nie wszystko jest na sprzedaż. Pewne transakcje nie mieszczą się w granicach współczesnej cywilizacji. Lekcja trzecia i najważniejsza: wyrosło w Polsce pokolenie dziewczyn, które nie zamierzają być miłe" - podsumowała Graff w felietonie na łamach "Wysokich Obcasów".

Jak napisał "Wprost", informacje o tym, że znany polski tenisista zajmuje się poznawaniem ze sobą młodych dziewcząt i starszych panów krążyły od dawna. Do redakcji "Wprost" trafiło nagranie, które potwierdza te pogłoski. Wiedza uzyskana za pomocą prowokacji dziennikarskiej jest szokująca. Nie mniej drastyczna jest rozmowa, którą Fibak odbył później z redaktorem naczelnym "Wprost" Sylwestrem Latkowskim. W rolę dziewczyny szukającej bogatego pana wcieliła się Malina Błańska.

Pełen zapis artykułu oraz wywiadu , które wywołały burzę, dostępne są na Wprost.pl.

ja, "Wysokie Obcasy", "Gazeta Wyborcza"

Czytaj także

 8
  • niedziela rano IP
    Czy pan Olbrychski odpowiedział już na artykuł pani Graff?Wolałbym mieć stanowisko dwóch stron na omawiany temat.
    • zvi bach IP
      jest wiele serwisow internetowych gdzie ludzie szukaja partnerow na randki i placa za ogloszenia. czy tutaj tez mamy do czynienia ze streczycielstwem?
      • SFSFSFS IP
        Chcącemu nie dzieje się krzywda.
        • gośka IP
          Niczym jest sława i pieniądze w porównaniu z honorem. Kto nie ma honoru, nie ma nic. Po meczu w Eilat, gdzie izraelska publiczność obrażała siostry Radwańskie wrzeszcząc "you catholic bitches!", W. Fibak mówi: "Nie powinniśmy robić szumu wokół tego, co stało się na korcie, bo jeśli ktoś będzie o tym czytał w Nowym Jorku, czy w Toronto, czy w Paryżu, to pomyślą, że w jakiś sposób nasza reprezentacja, my Polacy, nie byliśmy bez winy, że coś musiało być na rzeczy".
          • kkk23 IP
            Tak sie samemu zdeklasowac to jest sztuka.
            W USA stanal by przed sadem za streczycielstwo,ale w Polsce sa ludzie ktorzy go beda bronic , najlepiej zapytajcie drugiego moralisty Olbryskiego.