Koniec gangsterskiej fabryki bomb

Koniec gangsterskiej fabryki bomb

Dodano:   /  Zmieniono: 
Policjanci z CBŚ zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o wyposażanie w ładunki wybuchowe grup przestępczych z całego kraju.
Według rzecznika prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie nadkomisarza Krzysztofa Targońskiego, zatrzymany 43-letni Waldemar B., mieszkaniec Recza (Zachodniopomorskie), konstruował specjalne bomby na potrzeby gangów. Po przeszukaniu posesji Waldemara B. funkcjonariusze szczecińskiego Wydziału Centralnego Biura Śledczego znaleźli w skrytkach gotowe do użycia ładunki wybuchowe, podzespoły do produkcji bomb, 35 kg różnego rodzaju materiałów wybuchowych, w  większości trotylu.

Targoński powiedział, że znaleziono u zatrzymanego także broń myśliwską, która mogła służyć jako bardzo celne karabiny snajperskie. Oprócz tego znaleziono broń własnej konstrukcji, tzw. samopały oraz wiele amunicji i podzespoły do produkcji broni, zapalniki, w tym uruchamiane drogą radiową, a także włączniki zegarowe.

"Zabezpieczone ładunki wybuchowe, według wstępnej oceny policyjnych pirotechników, stanowią zaawansowane konstrukcje techniczne, których można byłoby używać w każdych warunkach oraz z  bardzo dużej odległości" - zaznaczył rzecznik.

Równocześnie policja zatrzymała w jednym z miast w Polsce mężczyznę, który zajmował się dostarczaniem "rusznikarzowi" całej elektroniki i osprzętu do produkcji bomb. Zatrzymano także trzeciego mężczyznę, który prawdopodobnie był klientem Waldemara B. i chciał odebrać zamówiony towar. Rzecznik nie podał dokładniejszych danych, z uwagi na "rozwojowy charakter śledztwa".

Policja ustala, skąd producent bomb miał materiały wybuchowe i na czyje potrzeby wytwarzał ładunki wybuchowe. Sprawdzi też, czy  bomby produkowane przez Waldemara B. były używane do zamachów lub  innych przestępstw na terenie całej Polski.

Policjanci z CBŚ nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej sprawie.

sg, pap