Miller: walczymy z PO o drugie miejsce

Miller: walczymy z PO o drugie miejsce

Dodano:   /  Zmieniono: 5
fot. Wprost
W kolejnych sondażach PO traci poparcie Polaków. Z czego to wynika? .- Nie ma jednej przyczyny, oczywiście, zawsze składa się na ogólny obraz kilka elementów, ale na pierwszym miejscu wymieniłbym coraz większe problemy z wiązaniem końca z końcem w wielu polskich rodzinach, lęk przed utratą pracy, kłopoty w dostaniu się do lekarza, w zapewnieniu dzieciom dobrej edukacji, to wszystko, co składa się na taką narastającą niepewność, że sprawy polskie idą w dobrym kierunku - ocenił Leszek Miller w Pierwszym Programie Polskiego Radia.
Zdaniem polityka SLD, właśnie te czynniki sprawiają, że coraz więcej osób czuje niechęć do PO.  - A też nie lekceważyłbym faktu, iż w Polsce przybywa zwolenników tezy, iż Smoleńsk to był zamach, a nie katastrofa. A wiadomo, ci, którzy uważają, że w Smoleńsku został zabity prezydent Kaczyński, i to celowo, to jest elektorat PiS-u, narastający elektorat PiS-u - stwierdził Miller. 

Szef SLD uważa, że jego ugrupowanie może prześcignąć PO w sondażach. -  Więc odległość między SLD a PO nie jest już duża, więc walczymy o drugie miejsce, a za dwa lata mam nadzieję będziemy walczyli o pierwsze miejsce - stwierdził Miller.  Miller zapowiedział, że jeżeli w referendum mieszkańcy Warszawy odwołają Hannę Gronkiewicz-Waltz, to wtedy SLD wymieni nazwisko naszego kandydata na prezydenta. - Ale to jest jeszcze długa droga, dlatego że po pierwsze nie ma potwierdzenia, że liczba podpisów zebranych wyczerpuje stosowny przepis w tej sprawie, no a po drugie – żeby referendum było stanowiące, to do urn musi się udać prawie 400 tysięcy warszawiaków - stwierdził. Zapowiedział, że SLD weźmie udział w referendum, jeśli zostanie ono ogłoszone.

eb, Pierwszz Program Polskiego Radia
 5

Czytaj także