Polityk PiS chciał być... kierowcą śmieciarki

Polityk PiS chciał być... kierowcą śmieciarki

Dodano:   /  Zmieniono: 13
Ryszard Czarnecki (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Telewizja Superstacja spytała polskich polityków, kim chcieli zostać w dzieciństwie. - Jak miałem parę lat, to miałem marzenie, które się nie spełniło. Chciałem mianowicie być kierowcą śmieciarki - przyznał europoseł PiS Ryszard Czarnecki.
- Na mojej ulicy przyjeżdżała zawsze taka wielka, efektowna, błyskająca różnymi światłami śmieciarka. Mnie to bardzo imponowało, było to bardzo głośne, zawsze rano mnie budziło. Pamiętam jak miałem 4-5 lat, to to był taki przedmiot marzeń. Nie spełniło się. Chwilę potem chciałem być żołnierzem, ponieważ bardzo imponowały mi mundury - mówił Czarnecki .

Poseł PiS Bartosz Kownacki stwierdził, że w dzieciństwie miał trzy marzenia: by zostać adwokatem, politykiem i piłkarzem. - Widać, że do piłki trzeba mieć trochę więcej talentu i dlatego się nie udało  - zaznaczył adwokat i parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości.

Michał Szczerba z PO przyznał, że w dzieciństwie chciał być księdzem. Myślał też o karierze polityka. Szczerba wyjawił m.in., że bawiąc się odprawiał msze i przebierał się w szaty liturgiczne.

- Jak byłem mały, to było strasznie dużo filmów głównie o II wojnie światowej. Te filmy bardzo mi się podobały. Szczególnie przedstawiani w nich herosi w mundurach. Stąd też zawsze marzyłem, żeby być żołnierzem, żeby być oficerem, żeby walczyć z wrogami Polski - mówił poseł Ruchu Palikota Łukasz Gibała.

O karierze żołnierza lub policjanta marzył też Andrzej Dera z Solidarnej Polski. Dodał, że myślał też o zawodzie górnika. - Przyszedł do naszej klasy pan, który mówił, że znakomitym zawodem jest górnik: nie musicie skończyć podstawówki, będziecie sobie zarabiać, będziecie wydobywać węgiel i to było coś genialnego - stwierdził. Od tego pomysłu odwiedli go rodzice.

Z kolei Dariusz Joński z SLD powiedział, że chciał być ratownikiem na basenie. - W dzieciństwie bardzo często chodziłem na basen. Dwa, trzy razy w tygodniu. Pamiętam, że bardzo mi się podobał zawód ratownika. Dlatego, że bardzo miły,bo można było połączyć pożyteczne z praktycznym i z zawodem jeszcze, ale dlatego, że mógł ratować innych - stwierdził.

ja, Superstacja
 13

Czytaj także