Czołowy skinhead z Hajnówki, Dawid P., został skazany na prace społeczne za okrzyki: "Polska dla Polaków! My ich załatwimy, jak nie, to powróci Hitlerjugend i oni to zrobią" - donosi "Gazeta Wyborcza".
Czołowy skinhead z Hajnówki, Dawid P., został skazany na prace społeczne za okrzyki: "Polska dla Polaków! My ich załatwimy, jak nie, to powróci Hitlerjugend i oni to zrobią" - donosi "Gazeta Wyborcza".
Sprawą Dawida P. zajmował się Sąd Okręgowy w Białymstoku, który utrzymał w mocy wyrok hajnowskiego wydziału zamiejscowego sądu. 4 maja 2012 roku, zaledwie dzień po "patriotycznych obchodach", które objawiły się odpalaniem rac i okrzykami "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę", Dawid P. opuścił jeden z hajnowskich barów z okrzykami o Polsce dla Plaków i powrocie Hitlerjugend. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", okrzyków wysłuchali funkcjonariusze miejscowej policji i to oni zeznawali w sprawie.
Dawid P. został oskarżony o publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych. Usłyszał także zarzut znieważenia funkcjonariuszy policji podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych - pisze "Gazeta Wyborcza". Za pierwszy czyn usłyszał wyrok ośmiu miesięcy ograniczenia wolności. Drugi zarzut sąd w Hajnówce zmienił na wykroczenie polegające na zakłócaniu porządku publicznego. Obie kary przewidują w sumie 9 miesięcy prac społecznych.
Sąd w Białymstoku podtrzymał wyrok sądu hajnowskiego. - Oskarżony rażąco lekceważy porządek prawny i nie sposób mówić w jego przypadku o pozytywnej diagnozie - powiedział w uzasadnieniu wyroku sędzia Krzysztof Kamiński. Wyrok sądu jest prawomocny.
sjk, "Gazeta Wyborcza"
Sprawą Dawida P. zajmował się Sąd Okręgowy w Białymstoku, który utrzymał w mocy wyrok hajnowskiego wydziału zamiejscowego sądu. 4 maja 2012 roku, zaledwie dzień po "patriotycznych obchodach", które objawiły się odpalaniem rac i okrzykami "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę", Dawid P. opuścił jeden z hajnowskich barów z okrzykami o Polsce dla Plaków i powrocie Hitlerjugend. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", okrzyków wysłuchali funkcjonariusze miejscowej policji i to oni zeznawali w sprawie.
Dawid P. został oskarżony o publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych. Usłyszał także zarzut znieważenia funkcjonariuszy policji podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych - pisze "Gazeta Wyborcza". Za pierwszy czyn usłyszał wyrok ośmiu miesięcy ograniczenia wolności. Drugi zarzut sąd w Hajnówce zmienił na wykroczenie polegające na zakłócaniu porządku publicznego. Obie kary przewidują w sumie 9 miesięcy prac społecznych.
Sąd w Białymstoku podtrzymał wyrok sądu hajnowskiego. - Oskarżony rażąco lekceważy porządek prawny i nie sposób mówić w jego przypadku o pozytywnej diagnozie - powiedział w uzasadnieniu wyroku sędzia Krzysztof Kamiński. Wyrok sądu jest prawomocny.
sjk, "Gazeta Wyborcza"
