Tusk: Mam nadzieję, że frekwencja przekroczy 20 proc.

Tusk: Mam nadzieję, że frekwencja przekroczy 20 proc.

Dodano:   /  Zmieniono: 
Donald Tusk (fot. Wprost) Źródło: Wprost
Premier Donald Tusk po tym jak oddał głos w wyborach do Parlamentu Europejskiego powiedział, że chciałby by frekwencja w Polsce przekroczyła 20 proc.
-Źle byłoby, gdyby Polska wylądowała na szarym końcu (...) Jak przekroczymy 20 procent, to nie będzie dramat - powiedział Tusk

Zdaniem Tuska, udział obywateli w wyborach to kwestia m.in. "narodowego temperamentu". - Ja pamiętam jak wyrazem autentycznej, osobistej wolności było niechodzenie na wybory. I myślę, że bardzo wielu ludzi w Polsce też było wychowanych w tej tradycji, że jak jesteś wolnym człowiekiem, to nie idziesz na wybory wtedy, kiedy one były przymusowe przed 1989 rokiem. Przymusowe w tym sensie, że ta presja władzy komunistycznej była tak mocna, że ludzie ze strachu bardzo często szli na wybory. I być może został jakiś ślad i może nawet przenoszony jest w genach, że jak człowiek się czuje naprawdę wolny, to macha ręką na wybory - mówił Tusk.

Zdaniem premiera, nadejdzie w Polsce taki moment, że "ludzie zrozumieją, że jak jest prawdziwa demokracja i nikt nikogo nie zmusza, to wtedy pójście na wybory jest najbardziej dobitnym aktem wolności osobistej".

Pytany o swój humor w dniu wyborów Tusk odparł "jeszcze dobry". - Po raz pierwszy jest tak, że rzeczywiście nic nie wiadomo, po raz pierwszy od wielu lat - nadmienił.

Gazeta.pl