Dzisiaj w warszawskim ratuszu będą głosować w sprawie nadania nazw: "aleja 4 Czerwca 1989 r." i "ulica płk. Ryszarda Kuklińskiego". Czy głosowanie zakończy się awanturą?
PiS od dawna chce dla Kuklińskiego ulicy, którą teraz większość z PO wskazuje dla uczczenia wyborów 4 czerwca. SLD sprzeciwia się zaś honorowaniu pułkownika gdziekolwiek. - Nawet jeśli miał wkład w polskie przemiany, to jako oficer złamał przysięgi i pracował na rzecz obcego wywiadu, który uhonorował go podrzędnym odznaczeniem - powiedział w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" warszawski lider SLD Sebastian Wierzbicki.
PiS nie zamierza odpuścić. Dla partii Jarosława Kaczyńskiego, płk. Kukliński jest bohaterem, który m.in. przekazał Amerykanom plany wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. - Platforma robi sobie cyrk. Kiedy na ulicę Kuklińskiego zamiast Nowolazurowej wyraziły zgodę trzy dzielnice, zaczęły się podchody. Wyskoczyli z biskupem, potem miała być Stołeczna, a w końcu aleja 4 Czerwca - powiedziała wiceprzewodnicząca Rady Warszawy z PiS Olga Johann.
Ponad dwa lata temu radni z PO uparli się, by powstał most Marii Skłodowskiej-Curie, choć uczestnicy konsultacji społecznych zdecydowanie opowiadali się za mostem Północnym. Ta nieoficjalna nazwa wciąż jest w powszechnym użyciu. Teraz z kolei PO popiera dość karkołomny pomysł, żeby obok mostu poświęconego uczonej znalazło się nazwisko osoby z zupełnie innej epoki.
"Gazeta Wyborcza"
PiS nie zamierza odpuścić. Dla partii Jarosława Kaczyńskiego, płk. Kukliński jest bohaterem, który m.in. przekazał Amerykanom plany wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. - Platforma robi sobie cyrk. Kiedy na ulicę Kuklińskiego zamiast Nowolazurowej wyraziły zgodę trzy dzielnice, zaczęły się podchody. Wyskoczyli z biskupem, potem miała być Stołeczna, a w końcu aleja 4 Czerwca - powiedziała wiceprzewodnicząca Rady Warszawy z PiS Olga Johann.
Ponad dwa lata temu radni z PO uparli się, by powstał most Marii Skłodowskiej-Curie, choć uczestnicy konsultacji społecznych zdecydowanie opowiadali się za mostem Północnym. Ta nieoficjalna nazwa wciąż jest w powszechnym użyciu. Teraz z kolei PO popiera dość karkołomny pomysł, żeby obok mostu poświęconego uczonej znalazło się nazwisko osoby z zupełnie innej epoki.
"Gazeta Wyborcza"
