Były premier oraz minister spraw zagranicznych na antenie TVP Info skomentował orędzie Bronisława Komorowskiego wygłoszone przed Zgromadzeniem Narodowym.
Cimoszewicz ocenił, że przemówienie mogło być odebrane jako ewentualny początek kampanii wyborczej bądź krytyka rządu. - Jeżeli prezydent po kilku latach mówi o rzeczach, o których rząd milczał przez lata, to jest to pośrednio krytyka. Bo to wskazanie, czego brakuje w aktywności rządu, ale nie było to powiedziane konfrontacyjnie, ani agresywnie – podkreślił Cimoszewicz. Dodał, że jedynym problemem jest możliwość, iż doradcy prezydenta nie skalkulowali możliwości finansowych dotyczących wprowadzania zapowiedzianych zmian.
– Być może rzeczywiście jest to początek kampanii wyborczej. Co nie byłoby niczym zaskakującym, ani niestosownym. Uważam, że właściwie dobrał listę problemów, na których trzeba się skupić – powiedział senator.
TVP Info
– Być może rzeczywiście jest to początek kampanii wyborczej. Co nie byłoby niczym zaskakującym, ani niestosownym. Uważam, że właściwie dobrał listę problemów, na których trzeba się skupić – powiedział senator.
TVP Info
