Kuchenna rewolucja

Kuchenna rewolucja

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jeśli buraczki, to z lawendą. Truskawki koniecznie podane w sałacie z rukolą, kindziukiem i octem balsamicznym. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza POLACY DOKONALI REWOLUCJI nie tylko ustrojowej, lecz także kuchennej.

Izabela Oratowska gotuje w zasadzie od zawsze. W latach 80., gdy miała kilka lat, jej rodzinny dom wypełniał zapach potraw przyrządzanych według babcinych przepisów zapisanych w starym, sklejanym wielokrotnie zeszycie i pielęgnowanych przez jej mamę. Pierwsze zmiany, jakie pamięta, przyszły w latach 90. Iza, już jako nastolatka, zgłębiała wtedy tajniki kuchni, sięgała po pierwsze wydania magazynów kulinarnych, które oprócz nieśmiało pojawiających się w telewizji kucharzy szybko zaczęły wyznaczać trendy w nowej wolnorynkowej rzeczywistości. Z przyjemnością wczytywała się w etykiety nowych produktów z różnych zakątków świata, które trafiały na półki częstochowskich targowisk i sklepów. W końcu, po kilku latach, wielu próbach i kulinarnych eksperymentach, tradycyjne imieniny przy stole zastawionym sałatką warzywną z dużą ilością majonezu, rybą po grecku, flaczkami i bigosem na zakończenie z wysokokalorycznych orgii zamieniły się w uczty pełne nowych smaków.

Więcej możesz przeczytać w 24/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także