Poseł odchodzi z PO. "Kiedyś to była inna partia"

Poseł odchodzi z PO. "Kiedyś to była inna partia"

Dodano:   /  Zmieniono: 31
Andrzej Smirnow (Fot. WOJCIECH GRZEDZINSKI / Newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
- Dziś na prezydium klubu złożyłem rezygnację. Wyjaśniłem tam też szeroko powody tej decyzji -  mówił w rozmowie z "Rzeczpospolitą" poseł Andrzej Smirnow.
Dziś poseł PO Andrzej Smirnow ogłosił, że rezygnuje z członkostwa w partii. Będzie posłem niezależnym. Smirnow zasiadł w Sejmie 5 czerwca 2014. Objął mandat za Dariusza Rosatiego, który został dostał miejsce w Parlamencie Europejskim.

- Nie uczestniczyłem w głosowaniu nad wotum zaufania dla rządu. Nie chciałem głosować za, a ponieważ byłem jeszcze członkiem klubu, nie chciałem głosować przeciw. Wprawdzie moja rezygnacja nie została przyjęta, bo prezydium klubu doszło do wniosku, że lepiej będzie, jak mnie wykluczą. Ale ja już nie czuję się członkiem klubu - tłumaczył Smirnow. -   Nie można być członkiem partii, nie będąc członkiem klubu - stwierdził były już poseł PO.

Polityk tłumaczył, że powodem jego odejścia jest "obecny obraz sceny politycznej". - Nie chodzi tu tylko o aferę taśmową. W ogóle stan sceny politycznej jest szkodliwy dla państwa - dodał.

- Nie może być tak, że jedna partia straszy drugą partią tylko po to, żeby wyborcy się bali. Żeby nie było alternatywy. Sprawą najważniejszą jest powstanie takiej alternatywy dla partii rządzącej. Tego wymaga demokracja - powiedział Smirnow. - Wydaje mi się, że potrzebna jest szeroka inicjatywa, która byłaby alternatywą dla PO. Inicjatywa centroprawicowa, a ściślej chadecka. I taka by mnie interesowała - zaznaczył.

Smirnow stwierdził też, że Platforma, do której wstępował "to była zupełnie inna partia". - Przewodniczącym był wtedy Maciej Płażyński. To była partia konserwatywno-liberalna, miała swoją deklarację ideową. Od tego czasu PO bardzo się zmieniła. Wyeliminowani zostali wszyscy liderzy poza Donaldem Tuskiem. Ta partia jest kompletnie bezideowa, jest partią władzy i utrzymuje się przy niej, strasząc wyborców inną partią.

"Rzeczpospolita"
 31

Czytaj także