Najpierw samochód, teraz tajne dokumenty. Okradziono CBŚ

Najpierw samochód, teraz tajne dokumenty. Okradziono CBŚ

Dodano:   /  Zmieniono: 10
fot. CBŚ
Kilka dni temu skradziono samochód należący do Centralnego Biura Śledczego z Pomorza. Teraz okazało się, że to nie jedyna zguba Biura. Z katowickiego CBŚ skradziono tajne dokumenty dotyczące operacji wymierzonej w handlarzy narkotyków – informuje „Gazeta Wyborcza”.
Tajne dokumenty zginęły z katowickiego zarządu CBŚ. – Przepadły jak kamień w wodę. Jeśli wyciekną na miasto, będzie wstyd na cały kraj – powiedział jeden z funkcjonariuszy.

– Zaginięcie tajnych dokumentów to złamanie podstawowych zasad bezpieczeństwa. I wstyd dla tak elitarnej formacji jak CBŚ – powiedział z kolei Józef Kogut, prezes Stowarzyszenia Pomocy Ofiarom Przestępstw i były szefa chorzowskiej policji. Jego zdaniem sprawą powinna zająć się prokuratura. Kogut zauważył, że do siedziby CBŚ nie może wejść osoba postronna, więc albo ktoś wyniósł te dokumenty przez przypadek, albo celowo je ukrył, aby zaszkodzić jakiemuś funkcjonariuszowi. – Jakby nie było, to jest kryminał. Sprawę trzeba jak najszybciej wyjaśnić, bo to uderza w wiarygodność biura – dodał.

Gazeta Wyborcza
 10

Czytaj także