Sąd Najwyższy uchylił wyrok ws. byłego posła PiS Grzegorza Janik. Sąd Okręgowy w Rybniku ponownie rozpatrzy proces – podało Radio 90. Były polityk został zatrzymany przez CBA pod koniec stycznia 2022 r. Śledztwo dotyczyło przyjmowania łapówek w związku z pełnieniem funkcji publicznej w latach 2016 – 2018. Janik usłyszał pięć zarzutów. W maju 2024 r. został skazany na 2,5 roku więzienia, ale nie trafił do celi ze względów zdrowotnych.
Dodatkowo zdecydowano, że przez osiem lat nie będzie mógł zasiadać w Spółkach Skarbu Państwa. Janik musiał również zapłacić grzywnę. Wyrok został potrzymany rok później przez Sąd Okręgowy. – Na pewno duża ulga i jakieś jeszcze resztki wiary, że sądy w Polsce działają – komentował były poseł Prawa i Sprawiedliwości. Janik przyznał, że „trudno mu cokolwiek powiedzieć”. – Ja tego dalej nie mogę sobie wyobrazić, jak można było tak postępować – mówił były polityk.
Grzegorz Janik o uchylonym wyroku SN. Były poseł PiS: Sąd i tak zrobił po swojemu
Janik w rozmowie z serwisem rybnik.com.pl podkreślił, że czeka aktualne na uzasadnienie. Jego sporządzenie może potrwać nawet miesiąc. – Wszyscy świadkowie przed sądem zeznali na moją korzyść, na to, że te rzeczy, o które sąd mnie tam oskarżał i prokurator, nie miały nigdy miejsca. Ale sąd i tak zrobił po swojemu. Sąd Okręgowy to w ogóle nie wiem, czy czytał te akta – komentował były poseł PiS.
– Decyzję przyjąłem z zadowoleniem. Sąd Najwyższy spojrzał na moją sprawę uczciwym okiem. Pochylił się nad wszystkimi złożonymi przez moich prawników „papierami” złożonymi w apelacji – zaznaczył z kolei Janik w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”. Były polityk dodał, że w związku z całą sprawą od kilku lat jest osobą bezrobotną. Został zwolniony z pracy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej Szkolenie i Górnictwo, gdzie był jednym z dyrektorów.
Czytaj też:
W PiS zawrzało po wyjeździe Ziobry. „Afera jak Watergate”Czytaj też:
Pobił młodą kobietę. Zapadł wyrok ws. syna posłanki PiS
