Pobił młodą kobietę. Zapadł wyrok ws. syna posłanki PiS

Pobił młodą kobietę. Zapadł wyrok ws. syna posłanki PiS

Dodano: 
Korytarz sądowy, zdjęcie ilustracyjne
Korytarz sądowy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Obatala-photography
Jest prawomocny wyrok ws. syna posłanki Prawa i Sprawiedliwości – Iwony Arent.

Sąd Okręgowy w Olsztynie orzekał w czwartek w sprawie Michała A. – syna parlamentarzystki PiS. Młody mężczyzna odwoływał się od wyroku pierwszej instancji, który wymierzył mu karę ograniczenia wolności. Wymiar sprawiedliwości w drugiej instancji utrzymał jednak w mocy poprzedni wyrok – decyzja jest prawomocna – poinformowała Polska Agencja Prasowa.

Szczegóły sprawy

W 2023 r. media obiegła informacja o pobiciu młodej kobiety, czego dopuścić miał się syn posłanki PiS. Do zdarzenia dojść miało w mieszkaniu w Olsztynie, w lipcu tego samego roku. W międzyczasie w internecie krążyć zaczął film, na którym znajdować miało się zajście.

Wśród oskarżonych o pobicie przez prokuraturę znalazł się nie tylko A., ale także Magdalena T. Mieli oni uderzać pokrzywdzoną m.in. po twarzy czy głowie. Później, już poza lokalem mieszkalnym, A. miał po raz kolejny zastosować przemoc wobec młodej kobiety – konkretnie „uderzył ją otwartą dłonią w twarz”, przez co doznała m.in. „powierzchownych obrażeń głowy” – informował portal Olsztyn.

Przy okazji pierwszych rozpraw, przed sądem rejonowym, A. nie przyznawał się do winy – w przeciwieństwie do T., która wyrażała żal. Została skazana na pół roku ograniczenia wolności, a także na prace społeczne i zapłatę zadośćuczynienia swojej ofierze.

Warto zaznaczyć, że zdaniem sądu to właśnie T. wykazała się większą agresją wobec pokrzywdzonej, ale A. – co wynika z zebranego materiału dowodowego – nie zrobił nic, by uniemożliwić jej m.in. fizyczny atak, a wręcz wspierał ją w jej działaniach (miał on „w pełni akceptować zachowanie współoskarżonej” – podkreślał sąd). Wymiar sprawiedliwości ustalił, że to, co kierowało synem posłanki PiS, to „złość i żal do pokrzywdzonej” – podał PAP.

Jest wyrok. Ograniczenie wolności i prace społeczne

7 maja sąd podtrzymał wyrok warmińsko-mazurskiego sądu rejonowego, który skazał A. na siedem miesięcy ograniczenia wolności, a także nieodpłatne prace społeczne w wymiarze 30 godzin. Ma on ponadto wpłacić na rzecz młodej kobiety trzy tysiące złotych tytułem zadośćuczynienia.

Obrońca A. odwoływał się od decyzji pierwszej instancji, wskazując na „błędy w ustaleniach” – przypomniał PAP.

Czytaj też:
Tusk ujawnia kulisy rozmowy z Leonem XIV. „Była zaskakująco nieoficjalna”
Czytaj też:
Cejrowski nie jest już zwolennikiem Trumpa. „Sprzedawali nam faceta, któremu uwierzyliśmy”

Źródło: PAP