Guttenbrunner, 49-letni rolnik, prowadzi 16-hektarowe gospodarstwo ekologiczne w okolicach Linzu. Jego towarzysz, 40- letni Antoon Roggeman, na życie zarabia, grając na gitarze. Mimo że jest właścicielem 5 kur i małego łanu żyta (bo jego nazwisko w tłumaczeniu oznacza żytni chłop), nie jest rolnikiem.
Wjeżdżając do Polski, podróżnicy zwrócili uwagę na dużą liczbę małych gospodarstw i leżące odłogiem ziemie. "Podobają nam się drobne gospodarstwa, bo ludzie żyją tu blisko siebie"- mówili. "Sam prowadzę małe gospodarstwo, więc wiem, że w Unii Europejskiej nie mają one szans na uruchomienie produkcji masowej, muszą się więc wyspecjalizować i szukać odpowiednich dla siebie nisz - powiedział Carl Guttenbrunner.
W Polsce Austriak i Belg, po pokonaniu około 600 km, zatrzymali się na fermie drobiu państwa Trzupków w podkrakowskich Zalesianach. Do Moskwy zamierzają dotrzeć między 10 a 15 sierpnia, a na początku września wrócić do Linzu.
To już druga ich wspólna podróż na traktorze. Pierwszą odbyli pięć lat temu z Linzu do Brukseli
rp, pap