Sytuacja zdaje się jednak zmieniać na korzyść ugrupowań opozycyjnych. Według sondażu, 21 proc. ankietowanych, deklarujących udział w wyborach i mających sprecyzowane sympatie polityczne, zagłosowałoby na SLD. Oznacza to spadek o 4 punkty proc. w porównaniu z lipcem.
Natomiast znajdujące się na drugim miejscu w rankingu PiS poparłoby 15 proc., o 3 punkty proc. więcej niż w lipcu. Wzrosły też notowania PO, na którą zagłosowałoby 14 proc. badanych - o 2 punkty proc. więcej.
Wzrost poparcia - o 2 punkty proc. - notuje również Samoobrona, której poparcia udzieliłoby 12 proc. respondentów i Polskie Stronnictwo Ludowe. Oddanie głosu na Stronnictwo zadeklarowało 10 proc. badanych, co oznacza wzrost jego notowań o 1 punkt proc. w porównaniu z lipcowym sondażem.
Według CBOS, do parlamentu, przekraczając 5-proc. próg wyborczy, weszłyby Liga Polskich Rodzin i Unia Pracy; szanse na powrót do parlamentarnu miałaby także Unia Wolności.
Na LPR zagłosowałoby 6 proc. ankietowanych (spadek o 3 punkty proc.), a na UP i UW 5 proc. badanych (spadek o 1 punkt proc. w porównaniu z lipcem w przypadku UP i wzrost o 1 punkt dla UW).
Kolejny miesiąc spada deklarowana frekwencja wyborcza. Udział w ewentualnych wyborach zadeklarowało 52 proc. ogółu respondentów, o 3 punkty proc. mniej niż w lipcu i o 8 punktów proc. mniej niż w czerwcu. CBOS zwraca uwagę, że jest to najniższy w tym roku, obok kwietniowego, poziom deklarowanej frekwencji.
Rośnie też grupa niezdecydowanych. 26 proc. ankietowanych - o 3 punkty proc. więcej niż w lipcu - deklarujących udział w wyborach, nie miało jeszcze wyrobionego zdania, na którą partię będą głosować.
CBOS przeprowadził sondaż w dniach 1-4 sierpnia 2003 r. na reprezentatywnej grupie 880 dorosłych mieszkańców Polski.
em, pap