Wniosek o umorzenie złożyła prokuratura, motywując go m.in. nieumyślnym działaniem Lecha N., małą szkodliwością czynu i faktem, że nikt nie doznał obrażeń. Sąd przychylił się do tego wniosku. Umorzył postępowanie na dwa lata próby, zobowiązując jednocześnie Lecha N. do zapłacenia 2,5 tys. zł na cele społeczne. Wyrok jest nieprawomocny.
W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił jednak, że wina Lecha N., który był wówczas dyrektorem Komitetu Organizacyjnego Zawodów, jest bezsporna, ponieważ zlecił wydrukowanie przynajmniej o 13 tysięcy biletów więcej, niż mieści stadion pod Wielką Krokwią. Niewystarczająca również okazała się ochrona obiektu.
Doniesienie do Prokuratury Rejonowej w Zakopanem w tej sprawie złożyło przed rokiem m.in. kilkunastu kibiców z różnych stron Polski, którzy uznali, że podczas ubiegłorocznego Pucharu Świata w Zakopanem zostali narażeni na niebezpieczeństwo. Ich zdaniem, zagrożenie wynikało ze zbyt dużej liczby widzów, którzy dostali się na stadion.
rp, pap