SLD rozszerza swoje wcześniejsze zawiadomienie ws. wyjazdu trzech byłych już posłów PiS do Madrytu. Zawiadomienie podpisał Dariusz Joński.
Lewica chce, aby śledczy zajęli się jeszcze trzema wątkami:
- czy posłowie, którzy zgłosili przejazdy prywatnymi samochodami, a następnie rozliczali się wg. stawki kilometrowej (popularna "kilometrówka” – przyp.red.), faktycznie nie podróżowali tanimi liniami lotniczymi;
- czy „wysocy funkcjonariusze państwowi”, będący także posłami, którzy dysponowali samochodami służbowymi, nie rozliczali wyjazdów zagranicznych z Kancelarią Sejmu „kilometrówką” (SLD podejrzewa, że te osoby, mając do dyspozycji samochody służbowe, rozliczały się tak, jakby podróżowały prywatnymi autami);
- czy posłowie, którzy w ogóle nie mieli swoich aut, nie rozliczali wyjazdów zagranicznych "kilometrówką".
- Gdy wpłynie zawiadomienie o popełnieniu także takiego rodzaju wyłudzenia, to będziemy to sprawdzać - powiedział w piątek przed południem portalowi tvn24.pl Przemysław Nowak, rzecznik stołecznej prokuratury.
tvn24.pl
- czy posłowie, którzy zgłosili przejazdy prywatnymi samochodami, a następnie rozliczali się wg. stawki kilometrowej (popularna "kilometrówka” – przyp.red.), faktycznie nie podróżowali tanimi liniami lotniczymi;
- czy „wysocy funkcjonariusze państwowi”, będący także posłami, którzy dysponowali samochodami służbowymi, nie rozliczali wyjazdów zagranicznych z Kancelarią Sejmu „kilometrówką” (SLD podejrzewa, że te osoby, mając do dyspozycji samochody służbowe, rozliczały się tak, jakby podróżowały prywatnymi autami);
- czy posłowie, którzy w ogóle nie mieli swoich aut, nie rozliczali wyjazdów zagranicznych "kilometrówką".
- Gdy wpłynie zawiadomienie o popełnieniu także takiego rodzaju wyłudzenia, to będziemy to sprawdzać - powiedział w piątek przed południem portalowi tvn24.pl Przemysław Nowak, rzecznik stołecznej prokuratury.
tvn24.pl
