Girzyński odchodzi z PiS. " Nie mam sobie nic do zarzucenia"

Girzyński odchodzi z PiS. " Nie mam sobie nic do zarzucenia"

Zbigniew Girzyński (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Zbigniew Girzyński odchodzi z PiS w związku z zastrzeżeniami do jego służbowych wyjazdów. Poseł poinformował na swoim profilu na Facebooku, że "nie ma sobie nic do zarzucenia jeśli chodzi o jego aktywność i pracę na forum Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy".
"W związku z zastrzeżeniami jakie mogą się pojawić co do moich wyjazdów służbowych pragnę poinformować, że w dniu dzisiejszym złożyłem rezygnację z członkostwa w Klubie Parlamentarnym i partii Prawo i Sprawiedliwość. Ponadto pragnę nadmienić, że nie mam sobie nic do zarzucenia jeśli chodzi o moją aktywność i pracę na forum Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy" - napisał na Facebooku Zbigniew Girzyński.

Girzyński dodał, iż zdaje sobie sprawę, że "zamieszanie i informację medialne krążące w tej sprawie" działają na jego niekorzyść, a "bardziej niż rzetelność w tej sprawie liczy się sensacja i skandal, nawet jeśli wywoływany jest sztucznie".

"Mam nadzieję, że moja rezygnacja z członkostwa w Klubie Parlamentarnym i partii PiS pomniejszy straty wizerunkowe tego ugrupowania, którego program i wizję państwa ceniłem i cenić będę nadal. Do końca bieżącej kadencji sejmu pozostanę posłem niezrzeszonym. Wszystkich, których rozczarowała moja postawa lub jakieś elementy z mojego zachowania w tej sprawie pragnę bardzo przeprosić" - napisał Girzyński.

tvn24.pl

Czytaj także

 12
  • donio IP
    Teraz odchodzi. Nie mógł tego zrobić jak zaczynał sie audyt. Myślał ,że mu sie upiecze. Co to za honorowe odejście jak pali sie koło kupra hahaha
    • Dyzma IP
      A jak ma sie sprawa podsluchow?????? wykryta przez Wprost ????? tak tylko sie pytam!
      • JERZY IP
        SZKODA BO BYL DOBRYM POLITYKIEM ALE ZA GLUPOTE SIE PLACI WYSOKA CENE.
        • stanisso IP
          Pan poseł Girzyński nie ma sobie nic do zarzucenia. A ładnie to tak okradać Sejm, czyli nas - wyborców ?
          • mmmmm IP
            Jeżeli nie ma sobie nic do zarzucenia, to dlaczego odchodzi?