Niebezpieczny zawód

Niebezpieczny zawód

Dodano:   /  Zmieniono: 
38-letni górnik zginął w kopalni węgla kamiennego "Wieczorek" w Katowicach - poinformował Wyższy Urząd Górniczy.
Do wypadku doszło na poziomie 550 m, po godz. 20.00. Według wstępnych informacji, mężczyzna dotknął głową przewodu elektrycznego i poraził go prąd. Zmarł mimo reanimacji. Przyczyny i okoliczności wypadku bada Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach.

To już drugi w ciągu dwóch dni śmiertelny wypadek w śląskich kopalniach. W środę wieczorem w kopalni "Knurów" w Knurowie zginął 37-letni górnik-maszynista.

Do wypadku doszło w tzw. przekopie transportowym na poziomie 650 m, prawdopodobnie podczas manewrowania lokomotywą. Górnik pracował sam. Jego ciało z widocznymi obrażeniami pracownicy kopalni znaleźli obok wykolejonej lokomotywy.

W tym roku w kopalniach węgla kamiennego zginęło już 14 osób. Wciąż nie udało się odnaleźć ciała jednej z ofiar - górnika zaginionego w kopalni "Brzeszcze". W ubiegłym roku w polskich kopalniach zginęło 33 górników, tylu samo odniosło ciężkie obrażenia.

rp, pap