Nowacka: Ogórek? Sympatyczna. Ale brakuje jej autorytetu

Nowacka: Ogórek? Sympatyczna. Ale brakuje jej autorytetu

Barbara Nowacka (fot.Facebook/Barbara Nowacka)
- Mogę jedynie powiedzieć, że sprawia wrażenie bardzo sympatycznej i kompetentnej. Mam do niej szczerą sympatię. Natomiast, jaką jest polityczką nie wiem, bo nie dała się jeszcze poznać jako polityczka - mówiła Barbara Nowacka na antenie radiowej Trójki, dodając jednocześnie, że chciałaby, aby prezydent miał autorytet, na który "trzeba kilka lat popracować".
Nowacka odniosła się do propozycji "chłopaków z SLD", aby to ona została kandydatką lewicy na prezydenta. - Ciężko było mówić o poważnych rozmowach, ale luźno rzucane propozycje przy kawie rzeczywiście się pojawiły. Mówiłam, że nie chciałabym, bo uważam, że Polska zasługuje na godnego prezydenta, o którym dużo wiemy. Jakim jest politykiem, jakie ma poglądy. Żebyśmy czuli, że to jest ktoś, z kim możemy się czasem nie zgadzać, ale wiemy, że jest mężem stanu - zaznacza posłanka Twojego Ruchu.

 - Chciałabym, żeby prezydentem była osoba, która przetarła się politycznie, którą sprawdziliśmy, żeby prezydent miał autorytet, a na to niestety trzeba kilka lat popracować - oceniała gość "Salonu politycznego Trójki".

Nowacka skomentowała także sytuację dotyczącą górników, mówiąc, że PO miało przez 8 lat wiele możliwości, by poradzić sobie z problemem. - Rząd przespał jednak czas koniunktury i nagle, podczas podsumowania stu dni, premier Ewa Kopacz zapowiada gwałtowną rewolucję w górnictwie - mówiła posłanka TR. - Byłam bardzo zaskoczona. Po reakcjach widać, że górnicy oraz inni politycy także - dodała.

Nowacka podkreśla, że jest przeciwniczką likwidacji przemysłu górniczego - To nasze bezpieczeństwo energetyczne. Na górnictwie i na zatrudnieniu "okołogórniczym" spoczywa część Polski - podkreślała.

Polskie Radio

Czytaj także

 0