Gudzowaty - Kaczyński: nie ma sprawy

Gudzowaty - Kaczyński: nie ma sprawy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Sąd Okręgowy w Gdańsku umorzył postępowanie w procesie cywilnym o zniesławienie, jaki wytoczył Aleksander Gudzowaty i jego firma "Bartimpex" byłemu ministrowi sprawiedliwości Lechowi Kaczyńskiemu.
Do umorzenia doszło w związku z ugodą, jaką podpisali przed sądem pełnomocnik powoda Wojciech Tomczyk oraz pozwanego Jacek Gutowski.

"Lech Kaczyński oświadcza, iż nie było intencją jego publicznych wypowiedzi naruszenie czci i dobrego imienia powodów: pana Aleksandra Gudzowatego i firmy +Bartimpex+. Wyraża w związku z tym ubolewanie, w przypadku gdyby wypowiedzi te miały naruszać dobra osobiste powodów" - brzmi treść ugody.

Podpisane w Gdańsku porozumienie jest konsekwencją podobnej ugody zawartej 26 maja tego roku w Warszawie między Kaczyńskim a Gudzowatym, kończącej ich spory sądowe.

Proces cywilny Gudzowatego i "Bartimpexu" przeciwko Kaczyńskiemu rozpoczął się przed gdańskim sądem w marcu 2002 r. Po trzech miesiącach został zawieszony do czasu rozstrzygnięcia przez warszawski sąd procesu karnego w tej samej sprawie.

Przed gdańskim sądem Gudzowaty i jego firma domagali się od Kaczyńskiego przeprosin i 100 tys. zł odszkodowania za naruszenie dóbr osobistych. Gudzowaty poczuł się obrażony wypowiedziami Kaczyńskiego w czerwcu 2001 w audycji Radia Zet "Siódmy dzień tygodnia" oraz programie "Pytania Krzysztofa Skowrońskiego" w TV Puls.

Według szefa Bartimpexu, w radiowym programie Kaczyński powiedział m.in., że rząd Jerzego Buzka ma za zadanie chronić polskie interesy przed Gudzowatym i jego firmą. Natomiast w  programie TV, według powoda, Kaczyński powiedział, powołując się na wiedzę ze śledztwa w sprawie światłowodu jamalskiego, że  "Gudzowaty i jego firma byli zaangażowani w działalność skrajnie szkodliwą dla Polski".

rp, pap