Miller do Napieralskiego: Przestań się mazać, chłopaki nie płaczą

Miller do Napieralskiego: Przestań się mazać, chłopaki nie płaczą

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Szef SLD Leszek Miller (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Sąd partyjny dokonał oceny postępowania Grzegorza Napieralskiego, podjął decyzję i tyle - powiedział Leszek Miller, pytany w RMF FM o sytuację Napieralskiego w SLD.
9 stycznia 2015 były przewodniczący SLD Grzegorz Napieralski został zawieszony w prawach członka Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Decyzja władz SLD miała być spowodowana krytycznymi wypowiedziami Napieralskiego na temat funkcjonowania partii.  

Leszek Miller stwierdził, że gdy sam opuszczał SLD, "nie płakał i nie żalił się". -  Po prostu pożegnałem swoje koleżanki i kolegów, wyszedłem...- mówił. Przekonywał, że to nie on zawiesił Napieralskiego w prawach członka SLD. - Ja oczywiście mogłem to zrobić, bo zgodnie ze statutem mam takie uprawnienia, ale właśnie nie skorzystałem z tego uprawnienia, tylko decyzję podjęło ciało kolegialne, zarząd krajowy SLD - wyjaśniał. Zaznaczył, że miał w tej sprawie tylko jeden głos. Przyznał jednak, że głosował za skierowaniem sprawy Napieralskiego do sądu. - Uważałem, że trzeba to zrobić. Mogłem nie słuchać się zarządu krajowego i podjąć tę decyzję samodzielnie. Nie podjąłem jej właśnie dlatego, żeby nie stwarzać wrażenia, że mój pogląd np. odbiega od poglądu większości zarządu krajowego - tłumaczył.

Miller ocenił, że sprawa Grzegorza Napieralskiego to jest rzecz wewnątrzpartyjna. - Sąd się zebrał, podjął decyzję i cześć - powiedział. Przypomniał też zdanie z filmu "Chłopaki nie płaczą": "przestań się mazać, chłopaki nie płaczą".

RMF FM

+
 2

Czytaj także