Według "GW", w ostatnich dniach do Bagdadu przeniesiono 56 polskich żołnierzy GROM-u, którzy podlegają amerykańskiemu dowództwu operacji specjalnych. Choć Polacy stacjonują w Bagdadzie i nie podlegają dowództwu polskiej dywizji, ich obszarem działania ma być polska strefa.
Komentując zaś informacje "GW" o zakończonej już kontroli MON i Sztabu Generalnego w polskim kontyngencie w Iraku, Zemke powiedział PAP: "Jesteśmy zadowoleni z wyników kontroli i funkcjonowania dywizji". "Każdego dnia jest lepiej". Informacji o wynikach kontroli nie ujawnia na razie Sztab Generalny; Zemke zapowiada konferencję prasową w tej sprawie.
Według nieoficjalnych ustaleń "GW" o tej kontroli, trzeba zmienić strukturę polskich sił. Jest np. za dużo logistyków i sztabowców, a pracy nie ma około stu polskich kucharzy, bo posiłki gotują Amerykanie. Konieczne są większe dostawy części zamiennych do terenowych aut, bo sprzęt w Iraku zużywa się szybciej niż w Polsce. Następna zmiana polskich żołnierzy ma być wyposażona w lepsze buty (pękają w nich podeszwy) i metalowe identyfikatory - "nieśmiertelniki" (które rdzewieją). Bardzo dobrze oceniony został natomiast system łączności, na który do niedawna narzekali żołnierze.
em, pap