Spektakularna porażka Kaczyńskiego u Nawrockiego. „Nie chce też popełnić tego błędu, co z Dudą”

Spektakularna porażka Kaczyńskiego u Nawrockiego. „Nie chce też popełnić tego błędu, co z Dudą”

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Jarosław Kaczyński chciał, aby Zbigniew Bogucki został kandydatem PiS na premiera. Nie zgodził się jednak na to Karol Nawrocki. Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie chciał z kolei iść na zwarcie.

– Jarosław Kaczyński czasami wpada na rozmowy do Pałacu Prezydenckiego do Karola Nawrockiego. Robi to w takiej tajemnicy, że nawet w Pałacu mało kto wie, że do takiego spotkania ma dojść – powiedział Jacek Gądek w „Stanie Wyjątkowym”. Prezes PiS prowadził m.in. rozmowy, aby Zbigniew Bogucki został kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera. Na wypuszczenie szefa swojej kancelarii nie zgodziła się jednak głowa państwa.

Gądek wyjaśnił, dlaczego Bogucki nie może jednocześnie być w Kancelarii Prezydenta. Jego zdaniem „to nie wchodzi w grę, bo ci ludzie muszą po prostu tyrać na Nawrockiego”. Dziennikarz podkreślił, że „Kaczyński dostał czarną polewkę od prezydenta”. Dominika Długosz skomentowała, że odmówienie przez głowę państwa liderowi PiS „to jest moment absolutnie historyczny”.

Jarosław Kaczyński długo namawiał Karola Nawrockiego. Prezydent powiedział stanowcze „nie”

Kaczyński poniósł porażkę, mimo że „długo przekonywał i różne argumenty miały wchodzić w grę”. Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie chce jednak iść na starcie z Nawrockim, bo wie, że obecnie to jego partia bardziej potrzebuje głowy państwa, niż odwrotnie. Chodzi, chociażby o to, komu Nawrocki powierzy misję sformułowania rządu po wyborach w 2027 r.

– Jarosław Kaczyński nie chce też popełnić tego błędu, który popełnił na początku prezydentury Andrzeja Dudy. Nie szanował Andrzeja Dudy, pomiatał nim, żądał tylko, by podpisywał ustawy – zaznaczył Gądek. Symboliczne miało być szybkie przejście lidera PiS i prezydenta na ty. Dziennikarz podkreślił, że „ta relacja jest po prostu zupełnie inna”. – Może nawet się polubili, a na pewno jest na tej linii taki szacunek – spekulował Gądek. Kaczyński ws. Boguckiego musiał jednak odpuścić.

Czytaj też:
Sikorski ostrzega Nawrockiego. „Durne polecenia z Nowogrodzkiej”
Czytaj też:
Były współpracownik Kaczyńskiego o „traumie” prezesa PiS. „Do dziś płaci wysoką cenę”

Źródło: Newsweek