Ustawa Wilka to plagiat? Budrewicz: Napisałem te słowa w 2014 r.

Ustawa Wilka to plagiat? Budrewicz: Napisałem te słowa w 2014 r.

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jacek Wilk, kandydat Kongresu Nowej Prawicy, przedstawił projekt ustawy Wilka, który nawiązywać ma do słynnej "Ustawy Wilczka". Paweł Budrewicz, ekspert z Centrum Adama Smitha, uważa, iż napisał dokument o tej samej treści w grudniu 2014 roku.
- Przedsiębiorca może zatrudniać pracowników w nieograniczonej liczbie bez konieczności zawiadamiania jakiegokolwiek organu państwowego o liczbie zatrudnionych, chyba że chodzi o sprawozdawczość w zakresie danin publicznych. Dotyczy to także cudzoziemców. 4. Zatrudnianie i zwalnianie kogokolwiek przez przedsiębiorcę zależy wyłącznie od kryteriów określonych przez przedsiębiorcę, bez względu na formę prawną zatrudnienia - mówił Jacek Wilk podczas piątkowej konferencji w Sejmie.

"Napisałem te słowa w grudniu 2014 r."

- W piątkowy wieczór 17 kwietnia zadzwonił znajomy. “Podeślę ci link. Chyba cię zainteresuje” - powiedział tajemniczo. Podesłał. Cały materiał wideo jest straszliwie nudny, więc od razu linkuję do zasadniczej treści. W pewnym momencie szanowny kandydat czyta fragment dotyczący zatrudniania i zwalniania pracowników. On czyta, a ja wraz z nim. Z pamięci. Bo napisałem te słowa w grudniu 2014 r. - napisał na swoim blogu Paweł Budrewicz.

Ekspert z Centrum Adama Smitha dodał, iż jest niepocieszony, ponieważ "poczuł się trochę jak na wieczorze autorskim, tylko nie zaproszono autora”.

Ustawa Budrewicza. "Trzeba samemu zmierzyć się z wyzwaniem"

Paweł Budrewicz przypomina o ustawie, którą omawiał podczas spotkania RTMx II, organizowanego przez wydawcę tygodnika “Wprost”. - Ustawa przywracająca wolność gospodarczą jest dzisiaj w Polsce wręcz niezbędna. Tylko uproszczenie systemu podatkowego i reforma zasad dochodzenia zobowiązań podatkowych mają wyższy priorytet - precyzuje ekspert.

Budrewicz informuje, iż w związku z projektem 23 kwietnia 2015 r., w siedzibie wydawcy "Wprost" odbędzie się spotkanie osób, które zainteresowane są owym projektem. - Planuję zaangażować specjalną platformę internetową, aby poddać mój projekt społecznej dyskusji oraz dopracować go od strony merytorycznej i formalnej. A jeśli będzie zainteresowanie - także rozpocząć akcję zbierania podpisów - przekonuje ekspert z Centrum Adama Smitha. - Nie ma co czekać, aż ktoś podejmie działania za nas. Trzeba samemu zmierzyć się z wyzwaniem - zachęca Budrewicz.

pawelbudrewicz.pl