Kandydat na ministra spraw zagranicznych Witold Waszczykowski stwierdził, że każdy atak terrorystyczny jest inny, dlatego w wielu przypadkach zamachy trudno jest przewidzieć i odpowiednio się przed nimi zabezpieczyć - podaje tvn24.pl.
- Można ograniczać możliwości działania potencjalnych terrorystów, a potem ewentualne skutki działań. Historia pokazuje jednak, że całkowicie przed atakiem terrorystycznym bardzo trudno jest się ustrzec - ocenił Witold Waszczykowski. - My dzisiaj wierzymy, że Polska, nie będąc zaangażowana w główne działania w wojnie antyterrorystycznej, może nie być celem takich działań - podkreślił.
Kandydat na ministra spraw zagranicznych zaznaczył jednak, że nie można wykluczyć, iż "znajdą się szaleńcy, którzy uznają odwrotnie". - Stwierdzą, że Polska nie spodziewając się takiego ataku, może być słabym ogniwem. Należy wykazać pełną ostrożność, nie chować się za złudnym przekonaniem "nasza chata z kraja". Leżymy na skraju instytucji, do których należymy. Jesteśmy narażeni, że jakiś odłam pojedynczych nawet wilków może próbować przez Polskę przechodzić - powiedział Waszczykowski.
tvn24.pl
Kandydat na ministra spraw zagranicznych zaznaczył jednak, że nie można wykluczyć, iż "znajdą się szaleńcy, którzy uznają odwrotnie". - Stwierdzą, że Polska nie spodziewając się takiego ataku, może być słabym ogniwem. Należy wykazać pełną ostrożność, nie chować się za złudnym przekonaniem "nasza chata z kraja". Leżymy na skraju instytucji, do których należymy. Jesteśmy narażeni, że jakiś odłam pojedynczych nawet wilków może próbować przez Polskę przechodzić - powiedział Waszczykowski.
tvn24.pl
