Kaźmierczak dla "Wprost": Imigranci na wagę złota

Kaźmierczak dla "Wprost": Imigranci na wagę złota

Dodano:   /  Zmieniono: 81
Cezary Kaźmierczak (fot. AREK MARKOWICZ)
Paryskie zamachy są korzystne głównie dla Rosji i mogą mieć opłakane skutki geopolityczne dla Polski w przypadku zwycięstwa w wyborach francuskiego Frontu Narodowego, na co się zanosi. Wzniosły też na inny poziom emocji dyskusje o imigracji do Polski – gołym okiem widać, że nie ma akceptacji dla masowego osiedlania się obcokrajowców.

A to już zaczyna być problem gospodarczy, nie tylko polityczny. Według zgodnych prognoz różnych ośrodków Polska, jeśli chce utrzymać dotychczasowy poziom rozwoju, a precyzyjniej: uniknąć katastrofy, musi przyjąć do 2050 r. łącznie od 5 do 7 mln emigrantów. I żadne zaklęcia tu nie pomogą – dzieci, które nie urodziły się pięć lat temu, już się niestety nie urodzą. Czy jesteśmy na to gotowi? Nie jesteśmy.

Po raz kolejny zdumiewa mnie brak strategii i realnych działań państwa. Mamy bardzo dobre analizy – zarówno ośrodków rządowych, jak i prywatnych. I co? I nic! Leżą spokojnie na półce, a politycy się tym nie zajmują, „bo za oknem się nie pali”. Zaczną się zajmować, jak zacznie się palić, w chaosie i na łapu-capu. A powinni to robić już i połączyć te działania ze strategicznymi interesami państwa. Z jednej strony potrzebny jest drenaż mózgów (skąd się da – wybrzydzać nie ma co, bo jakoś jako kraj megasexy nie jesteśmy), z drugiej planowo zorganizowana imigracja do Polski z określonych kierunków.

Jestem zwolennikiem brutalnej i pozbawionej sentymentów polityki imigracyjnej na wzór prowadzonej przez Anglosasów. Jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że mamy trzy sprawdzone grupy narodowościowe, bardzo wysokiej jakości imigrantów, którzy w dodatku chcą się u nas osiedlać. To Ukraińcy, Białorusini i Wietnamczycy. Emigranci o jakości podobnej do Polaków na Zachodzie, z korzystaniem z socjalu na poziomie 1 proc. populacji. Dla porównania imigranci najgorszej jakości to Syryjczycy i Erytrejczycy – 63 proc. z nich jest na zasiłkach na Zachodzie.

Do tego dochodzą jeszcze inne strumienie imigracji: Polacy, którzy chcieliby wrócić do ojczyzny, oraz uchodźcy, również z Syrii, którzy do nas trafią. Nie są to jednak grupy na tyle istotne ilościowo, by miały większe znaczenie gospodarcze. Uchodźcy z Bliskiego Wschodu nie chcą się u nas osiedlać, a przypisane nam przez Unię Europejską 7 tys. uchodźców z Syrii jest nieistotne statystycznie, a ponadto w ciągu kilku miesięcy i tak uciekną do Niemiec. Powinniśmy przyjąć uchodźców z Syrii, natomiast imigrantów, z uwagi na ich nikłą jakość i przydatność dla gospodarki – nie. Mamy pod ręką przydatnych. Ale to właśnie na tych 7 tys. – których dziś nie ma i za rok też nie będzie – ogniskuje się uwaga opinii publicznej, a nie na tym, jak rozsądnie sprowadzić i osiedlić w Polsce 5 mln ludzi.

Czasami zastanawiam się, czy nie ma jednak trochę racji w tym, że Anglosasi uważają nas za durniów i bezlitośnie to wykorzystują. Jaki ma sens wypuszczanie w świat komunikatów, że nie przyjmiemy czy nie będziemy przyjmować uchodźców lub imigrantów z Syrii? Walczymy publicznie z problemem, którego nie mamy – korzyści żadnych, same straty.

Sytuację mamy idealną. Nie mamy realnego problemu z uchodźcami, bo oni do nas nie chcą i uciekną przy pierwszej okazji. Za płotem mamy wojnę – w ciągu ostatnich lat przybyło do nas 500 tys. Ukraińców – imigrantów najwyższej światowej jakości, a nawet o nich nie wiemy, bo sami bez żadnej pomocy urządzają się w Polsce, ciężko pracują i się uczą. Powinniśmy się drzeć na cały świat, żądać pomocy, wsparcia, zwoływać szczyty, domagać się solidarności etc. Może za wiele byśmy nie uzyskali, ale z Bliskim Wschodem na pewno daliby nam spokój. Kijowowi można byłoby wytłumaczyć, że absolutnie nie mamy nic przeciwko ukraińskim emigrantom, tylko za zachodnie pieniądze chcemy im stworzyć lepsze warunki.

A co my robimy? O imigrantach ukraińskich, których mamy 500 tys., milczymy, za to dużo gadamy o 7 tys. emigrantów, których nie mamy i mieć nie będziemy.

* Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców

Tekst ukazał się w 48/2015 wydaniu tygodnika "Wprost”. "Wprost" można zakupić także  w wersji do słuchania oraz na  AppleStore GooglePlay.

 81
  • E-wunio   IP
    CZY TEN PAN PRZYBYŁ Z  KSIĘŻYCA . PO CO TEN CZŁOWIEK SIEDZI W KRAJU I  TAKIE BREDNIE PLECIE . ZASTANAWIAM SIE CZASEM , SKĄD SIĘ BIORA TACY LUDZIE , Z  TAKIMI WYPRANYMI MÓZGAMI , Z  NIEUMIEJĘTNOŚCIĄ MYŚLENIA ---- PROSTO I  JASNO . TO TAK , JAK POPIERAJĄCA IMIGRACJĘ PANIĄ LUBNAUER OD PETRU . JESLI UWAŻA , ŻE POLSKA POWINNA PRZYJMOWAĆ IMIGRANTÓW Z  SYRII ---- TO BARDZO PROSZĘ ---- NIECH ICH WEZMIE DO WŁASNEGO DOMU , MA KU TEMU WSZELKIE WARUNKI , STAĆ JĄ NA ICH UTRZYMANIE .
    • loloo   IP
      najpierw zapewnijcie prace wlasnym bezrobotnym macie ich ok 2mln pomimo ze ponad 2 mln wyjechalo
      nie macie dla nich pracy a chcecie ja miec dla emigantow? emigrant tez musi z czegos zyc i nie bedzie robil dla was za miske ryzu wy potrzebujecie nie emigrantow a niewolnikow tyle ze ktos zapomnial ze czas niewolnictwa sie skonczyl
      • Realista   IP
        Nie wiem od czego jest pan expertem ale na pewno nie od tematu ktory pan poruszyl panie Kazmierczak. Jesli Polska bedzie potrzebowala emigrantow to w kazdej chwili sobie ich sprowadzi bez stukniecia palcem o palec. Nie powinien pan przedewszystkim wrzucac wszystkich emigrantow do jednego worka. Mianowicie to co teraz pcha sie do Europy to Arabowie ktorzy beda tylko brac nic w zamian nie dajac. Oni chca byc w Europie bo tutaj daja im kase za darmo. Fakt ze beda miec duzo dzieci pogorszy tylko sytuacje poniewaz te dzieci tez wzorem swoich rodzicow nie pojda do zadnej pracy tylko beda chciec miec kase za darmo. Czy widzi pan w tym jakies korzysci? W przyjeciu 7 milionow Ferdkow Kiepskich? Sa bardzo pracowite nacje i narody na tym swiecie dla ktorych Polska moglaby otworzyc drzwi. Moga to byc Wietnamczycy, Chinczycy itd. Wielkim plusem jest to ze to nie sa muzulmanie. To sa nacje ktore beda wdzieczne za to ze moga w Polsce zyc i pracowac. Nie beda nas nienawidzic jak muzulmanie za to ze nie wyznajemy islamu. Nie slyszalem nic o fanatykach buddystach wiec prosze sie zastanowic nad nastepnym artykulem ktory pan napisze.
        • zennon1   IP
          zgodnie z teoria tego pozal sie Boze eksperta chiny powinny juz dawno upasc, bo stosuja polityke jednego dziecka. jak wszyscy wiedza chiny rozwijaja sie najszybciej. sprowadzenie wielodzietnych rodzin muzulmanskich w ktorych pracuje jedna osoba na 6 lub osmiu, a reszta pobiera swiadczenia socjalne nie jest rozwiazanie a wrecz zwiekszeniem ilosci osob na garnuszku panstwa
          • Żyrant ze Spychowa   IP
            póki co to ludzi się z Polski wygania a nie przyciąga. Najbliższa zagranica to  Niemcy, a tam kwota wolna od podatku to 8500euro dla osoby samotnej, a u nas jakieś 3tys pln dlatego każdy kto ma mozliwość podjęcia tam pracy czyni to chętnie. Kwota 3tys pln to zdecydowanie poniżej progu ubóstwa i jest widocznym przejawem antyspołecznych tradycji podatkowych. Firmy dużych rozmiarów dostają ulgi, a ludzie ich nie dostają, to bardzo niesprawiedliwe. Ściąganie imigrantów zmieni tylko tyle że po uzyskaniu naszego obywatelstwa będą konkurować po kilku latach z naszymi emigrantami na rynku niemieckim. Dlatego nie jest to rozwiązanie i nie ma się z czego cieszyć.

            Czytaj także