W obronie zabużan

Dodano:   /  Zmieniono: 
Senator Robert Smoktunowicz (Blok Senat 2001) zapowiedział starania o zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o tzw. mieniu zabużańskim. Jest ona niekonstytucyjna - ocenił.
Smoktunowicz, który był autorem wniosku o odrzucenie w całości ustawy, przyjętej w czwartek przez Senat, poinformował, że wniosek do TK zostanie przekazany grupie posłów lub senatorów, ponieważ nikt nie może indywidualnie wnosić skargi do Trybunału. Dodał jednak, że liczy na "prawników prezydenta, którzy, gdy widzą znaczne naruszenie Konstytucji, reagują."

W ocenie Smoktunowicza oraz przedstawicieli Stowarzyszenia Kresowian Wierzycieli Skarbu Państwa, ustawa jest "niekonstytucyjna, niekorzystna i niesprawiedliwa wobec zabużan".

Podstawowy zarzut dotyczy zapisu, który ogranicza roszczenia do  15 proc. wartości pozostawionych nieruchomości. Senatorowie nie  zgodzili się w czwartek na odrzucenie ustawy w całości oraz na  zwiększenie rekompensat z 15 do 30 proc. wartości utraconego mienia.

Kolejny zarzut dotyczy kręgu osób uprawnionych do otrzymania takiej rekompensaty. W myśl ustawy, muszą one zamieszkiwać na terenie Polski "co najmniej od dnia wejścia w życie ustawy". W ocenie senatora Smoktunowicza, jest to sprzeczne z orzecznictwem polskich sądów, w tym również z orzeczeniami Naczelnego Sądu Administracyjnego, według których "spadkobiercy właściciela mienia pozostawionego poza obecnymi granicami państwa polskiego nie muszą mieszkać w Polsce". Sprzeczny z konstytucją jest również, według Smoktunowicza, zapis mówiący o tym, że wszyscy zabużanie i spadkobiercy, którzy otrzymali już rekompensaty, nawet w niepełnym wymiarze, są wykluczeni z możliwości korzystania z nowej ustawy.

Smoktunowicz zwrócił również uwagę na absurdalny, jego zdaniem zapis, że w roli świadka może wystąpić tylko osoba, która w chwili układów republikańskich, czyli w 1944 roku miała ukończone 18 lat. "Była dzisiaj taka poprawka, aby było to ukończone lat 10. Jeśli ktoś miał lat 10 w 1944 roku, to łatwo można sobie wyliczyć, ile miałby teraz. Rzadko kiedy można spotkać osobę, która jako świadek miała co najmniej 18 lat w 1944 roku i żyje dzisiaj. To jest po  prostu absurd, fikcja i wstyd" - powiedział.

em, pap