W ocenie Smoktunowicza oraz przedstawicieli Stowarzyszenia Kresowian Wierzycieli Skarbu Państwa, ustawa jest "niekonstytucyjna, niekorzystna i niesprawiedliwa wobec zabużan".
Podstawowy zarzut dotyczy zapisu, który ogranicza roszczenia do 15 proc. wartości pozostawionych nieruchomości. Senatorowie nie zgodzili się w czwartek na odrzucenie ustawy w całości oraz na zwiększenie rekompensat z 15 do 30 proc. wartości utraconego mienia.
Kolejny zarzut dotyczy kręgu osób uprawnionych do otrzymania takiej rekompensaty. W myśl ustawy, muszą one zamieszkiwać na terenie Polski "co najmniej od dnia wejścia w życie ustawy". W ocenie senatora Smoktunowicza, jest to sprzeczne z orzecznictwem polskich sądów, w tym również z orzeczeniami Naczelnego Sądu Administracyjnego, według których "spadkobiercy właściciela mienia pozostawionego poza obecnymi granicami państwa polskiego nie muszą mieszkać w Polsce". Sprzeczny z konstytucją jest również, według Smoktunowicza, zapis mówiący o tym, że wszyscy zabużanie i spadkobiercy, którzy otrzymali już rekompensaty, nawet w niepełnym wymiarze, są wykluczeni z możliwości korzystania z nowej ustawy.
Smoktunowicz zwrócił również uwagę na absurdalny, jego zdaniem zapis, że w roli świadka może wystąpić tylko osoba, która w chwili układów republikańskich, czyli w 1944 roku miała ukończone 18 lat. "Była dzisiaj taka poprawka, aby było to ukończone lat 10. Jeśli ktoś miał lat 10 w 1944 roku, to łatwo można sobie wyliczyć, ile miałby teraz. Rzadko kiedy można spotkać osobę, która jako świadek miała co najmniej 18 lat w 1944 roku i żyje dzisiaj. To jest po prostu absurd, fikcja i wstyd" - powiedział.
em, pap