Wojciech Rudnicki był ministrem zdrowia jedynie przez 17 dni. Z powodu choroby kręgosłupa trafił do szpitala w połowie ubiegłego tygodnia. Był członkiem PSL; kiedy został ministrem, zrezygnował z członkostwa w tej partii.
Jako minister zapowiadał, że pozostawiony w spadku przez rząd Leszka Millera projekt ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych trzeba będzie poprawić. Według Rudnickiego - prawnika i znawcy prawa medycznego - projekt nie spełnia podstawowego warunku Trybunału Konstytucyjnego, czyli nie określa co ubezpieczonemu należy się w ramach składki na ubezpieczenie zdrowotne. Jego zdaniem, należało w ustawie zawrzeć katalog świadczeń, które nie są opłacane ze środków publicznych (tzw. koszyk negatywny) oraz przejrzyste zasady kolejek do pozostałych świadczeń (o ile nie można ich uzyskać bez zwłoki, z wyłączeniem świadczeń w stanach nagłych).
Mówił też, że kilka miesięcy to za mało, by określić przewidziane w projekcie świadczenia rekomendowane wraz z wyliczeniem dopłat wnoszonych przez pacjentów (jako świadczenia rekomendowane projekt definiuje te, które w jednej części są opłacane ze środków publicznych, w drugiej - przez pacjenta bezpośrednio czy przez ubezpieczenia dodatkowe).
Rudnicki nie był przeciwny wprowadzeniu bezpośrednich opłat do budżetów szpitali, w postaci opłacania za kilka początkowych dni pobytu w szpitalu tzw. kosztów hotelowych (m.in. wyżywienie, koszt prania bielizny itp., nie będących częścią samego świadczenia zdrowotnego). Natomiast wiceminister zdrowia Ewa Kralkowska powiedziała w tym tygodniu, że resort zdrowia nie będzie jednak proponował tej formy współpłacenia. Jest ona członkinią Unii Pracy, która stanowczo sprzeciwia się temu rozwiązaniu.
Ustawa o ochronie zdrowia powinna wejść w życie najpóźniej jesienią tego roku, by dać czas placówkom medycznym i Narodowemu Funduszowi Zdrowia na zakontraktowanie świadczeń na 2005 rok. Dotychczasowa ustawa o Funduszu, zakwestionowana przez TK, przestanie obowiązywać 1 stycznia 2005 roku. Jeśli do tego czasu nie zostanie uchwalona nowa, będzie można pobierać składki na ubezpieczenie zdrowotne, ale nie będzie żadnej prawnej możliwości przekazywania ich placówkom medycznym.
em, pap