Aumiller za Gruszkę (aktl.)

Aumiller za Gruszkę (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Andrzej Aumiller (UP) został nowym przewodniczącym komisji śledczej ds. PKN Orlen, po tym jak posłowie odwołali z tej funkcji Józefa Gruszkę (PSL).
Za kandydaturą Aumillera głos oddało pięciu posłów, przeciw było trzech, jeden wstrzymał się od głosu i jeden nie głosował.

Wcześniej posłowie nie zgodzili się na propozycję prezydium, by  komisji przewodniczyli na zmianę jej wiceszefowie.

Po ostrej wymianie zdań między Aumillerem a Konstantym Miodowiczem (PO) i dyskusji komisja odwołała Gruszkę. Za jego odwołaniem głosowało siedmiu posłów, nikt nie był przeciw, dwóch -  Andrzej Grzesik (Samoobrona) i Antoni Macierewicz (RKN) -  wstrzymało się od głosu, a poseł PO nie wziął udziału w  głosowaniu. Komisja odwołała Gruszkę tylko z funkcji szefa, nadal pozostaje on jej członkiem.

Tuż po tym, jak komisja przystąpiła do rozpatrzenia punktu o  odwołaniu Gruszki, Miodowicz przeciwko temu zaprotestował. "Kategorycznie sprzeciwiam się zamysłowi odwołania Józefa Gruszki. Uważam, że nie powinniśmy zawierać kompromisu między tym, co jest przyzwoite, a ambicjami członków komisji, by promować się na  stanowisku przewodniczącego" - mówił. Dodał, że komisja może pracować szanując stan, w jakim jest przewodniczący Gruszka.

"Obłudne, obłudne, obłudne" - odparł na to Aumiller. "Ja protestuję. Co to jest? To zuchwałe jest" - oburzył się Miodowicz.

Roman Giertych (LPR) uznał, że słowa Miodowicza są niesprawiedliwe. Przypomniał, że prezydium niedługo po tym, jak Gruszka zachorował, zaproponowało, by z decyzjami personalnymi poczekać na informację o stanie zdrowia Gruszki. "Pan też wie, że  zmiana stanowiska nastąpiła pod wpływem opinii prawnych, że nie możemy wzywać świadków bez przewodniczącego, nie możemy żądać dokumentów" - mówił. Zaapelował do Miodowicza, by wycofał swoje słowa.

Innego zdania niż Miodowicz byli także dwaj posłowie lewicy Andrzej Różański (SLD) i Andrzej Celiński (SdPl). Przekonywali, że  w decyzji o odwołaniu Gruszki nie ma nic z gry politycznej. Przypomnieli, że jest on na tyle chory, iż nie może wypełniać swojej funkcji. Mówili również, że komisja powinna wybrać jednego przewodniczącego, a nie trzech. Aumiller przekonywał, że w komisji "nie ma wyrywania się, by zostać przewodniczącym".

Miodowicz w końcu przyznał, że być może wypowiedział się w sposób nadmiernie wyrazisty. Nie zmienił jednak zdania i apelował do  posłów o wdrażanie w życie zasad etycznych, na które wciąż się powołują. "Teraz jak rzadko kiedy, przychodzi nam dokonywać wyborów etycznych i moralnych" - mówił. Jego argumentacja nie  trafiła jednak do posłów, którzy nie zgodzili się, aby odroczyć głosowanie w sprawie odwołania Gruszki i pozbawili go funkcji.

Wtedy posłowie przystąpili do zgłaszania kandydatur na miejsce przewodniczącego - Bogdan Bujak (SLD) zgłosił Aumillera, Zbigniew Witaszek (niezrz.) - Zbigniewa Wassermanna (PiS). Obaj jednak nie  zgodzili się na kandydowanie.

W tej sytuacji, przewodzący obradom Aumiller, poddał pod  głosowanie pomysł prezydium o rotacyjnym przewodniczeniu. Chwilę wcześniej posłowie nie zgodzili się na wniosek Różańskiego, by  osobno powoływać wiceszefów komisji na funkcję przewodniczącego. Za propozycją rotacji w przewodniczeniu głosowali jednak tylko członkowie prezydium (Aumiller, Wassermann, Giertych), przeciw byli Witaszek, Bujak, Różański i Celiński. Macierewicz i Grzesik wstrzymali się od głosu. Miodowicz nie wziął udziału w głosowaniu.

Pat w komisji wymusił na posłach krótką przerwę i ponowne zgłaszanie kandydatur. Po raz drugi padły kandydatury Aumillera (zgłosił go Witaszek) i Wassermanna (zgłoszony przez Grzesika). Tym razem obaj wyrazili zgodę na kandydowanie.

Jako pierwsza pod głosowanie została poddana kandydatura Aumillera i już wtedy uzyskała większość. Posła poparli: Różański, Bujak, Celiński, Witaszek i głosujący na siebie Aumiller; Giertych jako jedyny wstrzymał się od głosu; trzej - Grzesik, Wassermann i  Macierewicz - byli przeciwni. Miodowicz nie wziął udziału w  głosowaniu.

Nad nowym trzecim wiceprzewodniczącym - za Aumillera - posłowie będą głosować podczas jednego z kolejnych posiedzeń.

Józef Gruszka od 10 kwietnia przebywa w kaliskim szpitalu na  oddziale intensywnej terapii po wylewie krwi do mózgu. Jest w  śpiączce i nadal walczy o życie.

ss, pap

=====

=====

=====

=====

=====

=====

=====

=====

=====

=====

=====

=====

=====

=====
 0

Czytaj także