Kraksa na torach (aktl.)

Kraksa na torach (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
38 osób znalazło się w szpitalu po katastrofie kolejowej w Warszawie. Na pociąg relacji Zakopane-Gdynia najechał pociąg podmiejski, jadący ze Skierniewic do Pilawy.
Po wypadku, do którego doszło w poniedziałek rano w Warszawie zarówno pociągi przyjeżdżające do Warszawy, jak i  wyjeżdżające ze stolicy są nadal opóźnione od kilkunastu do  kilkudziesięciu minut. Taka sytuacja utrzyma się do końca dnia. W  szpitalach nadal przebywa 8 osób.

"Opóźnienia dotyczą zarówno pociągów podmiejskich, jak i  dalekobieżnych" - poinformował rzecznik PKP Przewozy Regionalne Łukasz Kurpiewski. Część pociągów z uwagi na znaczne opóźnienia została odwołana, a część kursuje na krótszej trasie.

"Sytuacja wróciła do normy sprzed wypadku, ale Dworzec Centralny nie pracuje normalnie" - powiedziała rzeczniczka PKP Intercity Anna Rosiek. W ciągu dnia wiele pociągów skierowano na dworzec Gdański czy na dworzec Śródmieście. Informacje na temat zmian w  rozkładzie jazdy wygłaszane są przez megafony na poszczególnych stacjach. Utrudnienia w ruchu potrwają kilka godzin.

Do wypadku doszło o godz. 5.50 na wysokości dworca Warszawa Stadion między stacją Warszawa Wschodnia a Warszawa Centralna. Na  stojący pod semaforem i czekający na wolną drogę nocny pociąg Tanich Linii Kolejowych z Zakopanego do Trójmiasta najechał pociąg podmiejski Kolei Mazowieckich ze Skierniewic do Pilawy.

"Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że maszynista pociągu podmiejskiego przez zmęczenie czy nieuwagę nie zdążył w porę wyhamować" - powiedział PAP rzecznik prasowy stołecznej policji Mariusz Sokołowski. W wyniku zderzenia dwa wagony (jeden pociągu podmiejskiego i jeden Intercity) wykoleiły się.

Po konsultacjach w szpitalu, większość z poszkodowanych została odesłana do domów. Po południu przebywało tam jeszcze osiem osób. W szpitalu przy Niekłańskiej w Warszawie dwoje na  chirurgii i jedno na neurochirurgii, trzy osoby przebywały w  szpitalu praskim (trafiło do niego 11 osób) i dwie osoby w  szpitalu na Szaserów. Do szpitala na ul. Brzeskiej trafiło 13 osób, ale zostały odesłane do domu.

Pasażerowie, którzy nie ucierpieli w wypadku, dojechali do Gdyni innym pociągiem. Przyczyny wypadku bada specjalna komisja.

em, ks, pap