Sondaż sporządzono dla dziennika "Fakt".
Wynika z niego, że na Platformę Obywatelską zamierza głosować 34 proc. wyborców, a na PiS - 29 proc. 9-procentowym poparciem cieszą się LPR, Samoobrona i SLD. Na granicy progu wyborczego - z 5-procentowym poparciem - utrzymuje się PSL.
Gdyby takie były wyniki wyborów, to w przyszłym Sejmie PO miałaby 178 mandatów, a PiS - 156. To łącznie 334 mandaty, czyli większość wystarczająca do zmiany Konstytucji. Po 40 posłów miałyby LPR i Samoobrona, a 39 - SLD. Reprezentacja PSL byłaby zaledwie symboliczna, bo 5-osobowa. 2 mandaty przypadłyby Mniejszości Niemieckiej.
Polska po wyborach może mieć prawicowy rząd i prawicowego prezydenta. Czy taka sytuacja byłaby dobra, czy zła dla kraju, zapytał "Fakt". Za odpowiedzią "dobra" opowiedziało się 60 proc. ankietowanych. Przeciwnego zdania było 18 proc. 22 procent nie umiało sprecyzować jednoznacznej opinii na ten temat.
ks, pap