Burza po liście KEP. Kardynał Ryś w centrum afery

Burza po liście KEP. Kardynał Ryś w centrum afery

Kard. Grzegorz Ryś
Kard. Grzegorz Ryś Źródło: Wikimedia Commons / MisterNox / Public domain
Jedna kontrowersyjna publikacja w czasopiśmie naukowym wystarczyła, by wywołać ostrą reakcję w środowisku akademickim i kościelnym.

Jak ustalili dziennikarze Gazety Wyborczej, kontrowersyjny materiał opublikowany w czasopiśmie naukowym „Pedagogika Katolicka” może być reakcją na niedawne stanowisko Konferencji Episkopatu Polski. W czasopiśmie ukazało się przerobione w programie graficznym zdjęcie kardynała Grzegorza Rysia.

Antysemityzm jako „śmiertelny deficyt miłości”. Nie wszystkim to się spodobało

Reakcję autorów miał wywołać list z 12 marca 2026 roku, w którym biskupi odnieśli się do 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej. Hierarchowie przypomnieli w nim słowa papieża o Żydach jako „umiłowanych i w pewien sposób starszych braciach”. Podkreślili też nauczanie Kościoła, zgodnie z którym „Żydom jako narodowi nie można przypisywać żadnej dziedzicznej ani zbiorowej winy” za śmierć Jezusa.

W dokumencie hierarchowie stanowczo potępili także antysemityzm, określając go jako „śmiertelny deficyt miłości”. Biskupi zachęcili wiernych, by 13 kwietnia odwiedzali synagogi, poznawali tradycję żydowską i – w miarę możliwości – spotykali się z przedstawicielami żydowskiej społeczności.

„Apel do Polaków”. Uderzenie w kard. Grzegorza Rysia

W odpowiedzi na stanowisko biskupów na łamach „Pedagogiki Katolickiej” pojawił się tekst zatytułowany „Apel do Polaków”. Autorzy nazwali w nim działania Episkopatu „historyczną hańbą”.

W publikacji przytoczono również wypowiedzi czytelników, które uderzały bezpośrednio w kardynała Grzegorza Rysia. Wyzywano go od „prowokatorów” czy „żydowskich sprzedawczyków”. Dodatkowo w piśmie znalazł się felieton księdza Beniamina Sęktasa dotyczący działań „miliarderów-filantropów”.

Największe oburzenie wywołało jednak graficzna przeróbka zdjęcia kardynała. Dodano mu pejsy oraz łańcuch z Gwiazdą Dawida.

W tle... Przemysław Czarnek

Gazeta Wyborcza zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny kontekst. W czasie, gdy ministrem edukacji i nauki był Przemysław Czarnek, czasopismo „Pedagogika Katolicka” znacząco zyskało na ministerialnej liście punktowanych czasopism. Naukowcy mogli zdobywać więcej punktów za publikacje w tym periodyku.

Głos w sprawie zabrała Karolina Zioło-Pużuk, wiceministra nauki, która zaznaczyła, że w środowisku akademickim nie ma miejsca na takie treści o charakterze antysemickim.

Zapewniła także, że publikacja zostanie zgłoszona do Komisji do spraw Etyki w Nauce działającej przy Polskiej Akademii Nauk.

Czytaj też:
Ma 100 lat i bije na alarm. Powstaniec ostrzega: Oni czekają, aż umrzemy
Czytaj też:
Były ksiądz o „pełnym kłamstw i manipulacji” liście biskupów. „Załgani”, „łajdacy”

Opracowała:
Źródło: Gazeta Wyborcza