Bush wypowiedział się wkrótce po tym, gdy media amerykańskie doniosły o tajnych więzieniach CIA, m.in. w Europie Wschodniej, w których przetrzymywani są podejrzani o terroryzm. Biały Dom odmówił komentarzy.
Associated Press przypomina, że Senat USA przyjął ostatnio projekt ustawy, zabraniającej tortur, mimo sprzeciwu Białego Domu; wiceprezydent Dick Cheney zabiega w imieniu administracji o wyłączenie CIA spod tego zakazu.
Republikanie, mający większość w Izbie Reprezentantów, blokują uchwalenie tam zakazu okrutnego traktowania więźniów podejrzanych o terroryzm, który przegłosowano niedawno w Senacie.
Zakaz uchwalono w Senacie z inicjatywy republikańskiego senatora Johna McCaina jako poprawkę do ustawy o budżecie Pentagonu. Biały Dom zapowiada jednak, że prezydent Bush go zawetuje, gdyż ma on zanadto krępować rząd w walce z terroryzmem.
"Nasz kraj jest w stanie wojny i nasz rząd ma obowiązek chronić naród amerykański - powiedział Bush na konferencji prasowej w Panamie. - Wszelkie działania, które prowadzimy, mieszczą się w granicach prawa. My nie torturujemy".
ss, pap