Rok temu kardynał Robert Francis Prevost został papieżem. „Zaskoczyła mnie jego naturalność”

Rok temu kardynał Robert Francis Prevost został papieżem. „Zaskoczyła mnie jego naturalność”

Dodano: 
Leon XIV
Leon XIV Źródło: Newspix.pl / Zuma
Leon XIV jest człowiekiem bardzo wrażliwym i potrafi nawiązać fantastyczny kontakt z ludźmi – co widzieliśmy w Afryce, gdy skupiał się na dzieciach. Jednocześnie nie wystawia siebie na pierwszy plan. To człowiek bardzo „ludzki”. Wiemy, że gra w tenisa, że docenia Castel Gandolfo jako miejsce odprężenia – to pokazuje jego normalność. Ale biskupi, którzy z nim rozmawiali, podkreślają coś jeszcze: jego głębokie zastanowienie przed podjęciem decyzji. On nie działa pod wpływem impulsu. To jest człowiek modlitwy i refleksji – mówi w rozmowie z „Wprost” o. Stanisław Tasiemski OP, prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej.

Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Rok temu nowym papieżem został wybrany kardynał Robert Francis Prevost, amerykańsko-peruwiański augustianin, który przyjął imię Leon XIV. Gdy biały dym uniósł się nad Kaplicą Sykstyńską, wielu zastanawiało się, czy nowy papież będzie kontynuatorem linii papieża Franciszka. Czy Leon XIV bardzo przypomina swojego poprzednika?

O. Stanisław Tasiemski OP: Leon XIV bardzo świadomie czerpie z bogactwa poprzedników. I nie tylko Franciszka, ale świętego Jana Pawła II czy Benedykta XVI. Symbolicznym gestem będzie jego wizyta w Pompejach w pierwszą rocznicę wyboru. Dokładnie tak samo uczynił Jan Paweł II – co prawda, było to rok i pięć dni po konklawe – 21 października 1979 rok, ale miejsce i intencja były identyczne.

Leon XIV często sprawia wrażenie człowieka, który osobiście nasiąkł duchowością Jana Pawła II, jakby wręcz należał do tej słynnej „młodzieży Jana Pawła II”.

Z drugiej strony, w jego nauczaniu słychać echa Benedykta XVI, obaj mają wspólny punkt odniesienia, a raczej wspólnego mistrza – świętego Augustyna, o czym w rozmowie z włoskim dziennikiem „Il Giornale” abp Georg Gänswein, wieloletni sekretarz Benedykta XVI, a obecnie nuncjusz apostolski na Litwie, Estonii i Łotwie.

Zdecydowanie. Czerpie bardzo wiele z głębokiej teologii Josepha Ratzingera. Choć Leon XIV z wykształcenia jest prawnikiem, a nie teologiem dogmatycznym, to doskonale rozumie potrzebę postawienia Chrystusa w centrum. Jego hasło programowe odwołuje się do jedności – „W Tym, który jest Jeden, jesteśmy jednością”. To bardzo mocny zwrot ku centralnej misji Kościoła, tak bliski Benedyktowi XVI.

Jednocześnie kontynuuje wiele elementów stylu Franciszka, zwłaszcza troskę o ubogich.

Widzieliśmy to podczas podróży do Afryki – odwiedził dom starców, dom dla sierot i więzienie. Te peryferia, tak ważne dla poprzednika, są równie ważne dla Leona. Podobnie z dialogiem z islamem – wizyty w meczetach w Turcji czy w Algierze pokazują tę samą determinację.

Kiedy Leon XIV został wybrany, wielu spodziewało się typowego „duchownego z Ameryki” – wyluzowanego, skracającego dystans. Tymczasem zobaczyliśmy papieża niezwykle dyplomatycznego.

Artykuł został opublikowany w 19/2026 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.