"Nadzwyczajny" Urząd Antykorupcyjny

"Nadzwyczajny" Urząd Antykorupcyjny

Dodano:   /  Zmieniono: 
Utworzenie przez rząd samodzielnego urzędu antykorupcyjnego to zdaniem prezes Transparency International Polska, Magdaleny Brennek, "nadzwyczajne narzędzie w nadzwyczajnej sytuacji".
Brennek powiedziała, że choć na całościową ocenę inicjatywy jest jeszcze za wcześnie, to sama idea utworzenia odrębnego urzędu zwalczającego korupcję "wydaje się w naszych warunkach zasadna".

"Mogłoby się wydawać, że tworzenie kolejnej instytucji do walki z  korupcją nie ma większego sensu. Zajmuje się tym przecież policja, Centralne Biuro Śledcze, prokuratura i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Można założyć, że wystarczy wzmocnić je  kompetencyjnie i kadrowo, zamiast tworzyć nową biurokratyczną strukturę. Jednak w naszej sytuacji nie byłby to krok wystarczający" - uważa Brennek.

Jej zdaniem przemawia za tym ogromna skala korupcji. Według najnowszego, opublikowanego w październiku indeksu postrzegania korupcji, Polska znajduje się na 70. miejscu wśród 159 objętych badaniem państw. Indeks percepcji korupcji - czyli rozmiar korupcji postrzeganej w danym kraju - dla Polski wyniósł 3,7 w 10 stopniowej skali.

"Ten wskaźnik plasuje nas najniżej ze wszystkich krajów europejskich, na poziomie krajów Trzeciego Świata takich jak Burkina Faso czy Egipt" - zaznaczyła Brennek. Jej zdaniem mamy do  czynienia z "sytuacją nadzwyczajną, a taka wymaga nadzwyczajnych działań".

Drugim powodem jaki - według prezes TI Polska - uzasadnia utworzenie urzędu antykorupcyjnego jest to, że służby, których zadaniem jest zwalczanie korupcji, są "same w sobie, w znacznym stopniu skorumpowane".

"Wykrycie takich powiązań jest pracochłonne i nie zawsze skuteczne. Nowy urząd, który tak czy inaczej, na początku wolny jest od tych wad, może doprowadzić do przełomu. Dublowanie zadań i  kompetencji nie jest złe, bo umożliwia wzajemną kontrolę" - dodała Brennek.

ks, pap