Ujawnił aferę, potem zginął w więzieniu. Żurek: To rzeczywiście była zadziwiająca sytuacja

Ujawnił aferę, potem zginął w więzieniu. Żurek: To rzeczywiście była zadziwiająca sytuacja

Waldemar Żurek
Waldemar Żurek Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Waldemar Żurek dostał raport ws. śmierci Dawida Kosteckiego. Do prokuratury wpłynął wniosek o wznowienie postępowania. Minister sprawiedliwości przyznał, że „widzi tam pewne zagadnienia, które należałoby jeszcze wyjaśnić i pogłębić”.

Roman Giertych 4 lutego poinformował w mediach społecznościowych, że dzień wcześniej „złożył do Prokuratora Generalnego wniosek w imieniu matki, siostry i żony Dawida Kosteckiego o podjęcie śledztwa w sprawie jego zabójstwa”. Według polityka KO „okoliczności działań rosyjskich służb specjalnych w sprawie afery Epsteina są łudząco podobne do działań w aferze podkarpackiej, a tajemnicze zgony wokół Epsteina są podobne do okoliczności śmierci słynnego polskiego boksera”.

„To skłania do analizy postępowania, które w moim przekonaniu prokuratura PiS prowadziła siedem lat temu z założeniem, aby niczego nie ustalić. Będziemy również wnioskować o zaangażowanie w wyjaśnienie tej sprawy wyspecjalizowanej jednostki Policji tzw. archiwum X” – podsumował Giertych. Mecenas w kolejnym wpisie zasugerował, że „popełnienie samobójstwa” przez Kosteckiego może być „likwidowaniem świadków przez rosyjskie służby specjalne”.

Śmierć Dawida Kosteckiego. Roman Giertych liczył na pilne wznowienie sprawy przez prokuraturę

Giertych w kolejnych dniach deklarował, że „liczy na pilne wznowienie sprawy przez prokuraturę”. Innym razem w TVP Info przekonywał, że „ta historia nie została dobrze zbadana”. – Sądzę, że Dawid Kostecki miał wiedzę co do historii szantaży wobec polityków, do których były używane młode kobiety na terenie Podkarpacia – powiedział poseł Koalicji Obywatelskiej. Giertych relacjonował, że „prokurator ocenił, że polski bokser miał ślady paralizatora na karku”. Potem prokuratora zmieniono.

Adwokat domaga się sprawdzenia, czy „nie doszło do czyszczenia śladów przez służby rosyjskie”. – Ci, co w celi byli z panem Kosteckim nie zostali przeszukani – chodzili po więzieniu, dzwonili – mówił Giertych. Waldemar Żurek pytany w piątek o sprawę w „19.30” ujawnił, że „do prokuratury wpłynął wniosek obrońcy o wznowienie postępowania”. – Ja już dostałem raport, taką pierwszą notatkę i rzeczywiście widzę tam pewne zagadnienia, które należałoby jeszcze wyjaśnić i pogłębić – wyjaśnił.

Sprawdzą śmierć słynnego polskiego boksera. „Na pewno nie lekceważę sprawy”

Minister sprawiedliwości zapewnił, że „na pewno nie lekceważy sprawy”. – Zwłaszcza dzisiaj, kiedy na świecie wiemy, że afera Epsteina jest brana pod lupę i pomimo tego, że pewne wydarzenia są sprzed wielu lat, mamy instrumenty, żeby próbować przyjrzeć się także polskim wątkom tej afery i zobaczymy czy to skrupulatne dzisiaj badanie po wielu latach coś nam da – tłumaczył Żurek.

– To była zadziwiająca sytuacja rzeczywiście, że ktoś ze zorganizowanej grupy przestępczej, kto ujawnia całą aferę, w którą zamieszani są funkcjonariusze różnych służb – oni są później skazywani – ale ten, który to ujawnił ginie w więzieniu – przypomniał Żurek. Minister sprawiedliwości wspomniał, że było już pierwsze spotkanie zespołu analitycznego, który będzie miał uprawnienia do sprowadzania dowodów także z USA, do przesłuchiwania osób.

Afera podkarpacka wraca? Waldemar Żurek o polskich wątkach afery Epsteina

– Na pewno będziemy badać czy te polskie wątki afery Epsteina nie nakładają się w jakiś sposób na aferę podkarpacką, bo wiemy, że handel ludźmi czy też pedofilia mogły być w tej aferze podkarpackiej w jakiś sposób powiązane. Dzisiaj w ogóle tego nie przesądzamy, ale będziemy to analizować, pod tym także kątem, czy w jakiś sposób te nitki będą się łączyć – zakończył Żurek.

Czytaj też:
Żurek o potężnych uchybieniach Ziobry. Zacytował list od Kaczyńskiego
Czytaj też:
Epstein finansował eksperymenty na dzieciach. „Blokery dojrzewania i feminizacja chłopców”

Źródło: WPROST.pl / TVP Info