"Nie będzie osłony ani chowania spraw dlatego, że są politykami. Wszyscy poniosą odpowiedzialność wedle winy i wedle popełnionych przestępstw" - zaznaczył.
Koordynator zaprzeczył, by "zbierał kwity" na jakichkolwiek polityków, m.in. na działaczy Platformy Obywatelskiej. Zarzuty takie postawiła mu poniedziałkowa "Gazeta Wyborcza".
Według "GW", Wassermann poprosił Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego o zestawienie nazwisk osób publicznych, które w ostatnich latach znalazły się w kręgu zainteresowania tajnych służb lub które przynajmniej przewijały się w różnych postępowaniach. Miał też zwrócić się, by ABW zażądała od sieci telefonii komórkowej billingów rozmów nawet z dziesięciu lat prowadzonych przez bohaterów najgłośniejszych afer III RP.
Wassermann zarzucił "Gazecie Wyborczej", że przekłamuje fakty - tak by "z ustawowych obowiązków stworzyć kampanię hakową". Według ministra, w artykule "GW" jest wiele nieprawdziwych informacji, opierających się na niezweryfikowanych źródłach. W jego ocenie przekłamywanie faktów przez "GW" jest polityczną manipulację i narusza konstytucyjne prawa i wolności.
ss, pap